Fatima w Boram Drukuj
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
piątek, 11 lipca 2008 14:41

Misjonarze piszą

W tym roku przypada 10-lecie koronacji figury Matki Bożej Fatimskiej, która to zanim została postawiona w naszym kościele w Boram, została pobłogosławiona przez papieża Jana Pawła II w Watykanie, a kilka lat później ukoronowana koroną także pobłogosławioną przez naszego rodaka.

Koronacja była wielkim wydarzeniem parafialnym, od tego momentu święto parafialne jest w maju w okolicach 13, kiedy to w Fatimie rozpoczęły się objawienia.

Każdego roku w maju i październiku odbywają się specjalne nabożeństwa maryjne. Pobożność maryjna jest tu rzeczywiście żywa. Postanowiłem pójść o krok dalej z nabożeństwem do Matki Bożej. Ze względu na to, że mamy tu u siebie Matkę Bożą z Fatimy zaczęliśmy realizację tego orędzia w naszej parafii. W nasze święto parafialne tego roku, które było 11 maja zapowiedziałem ...

... rozpoczęcie nabożeństw pierwszo-sobotnich, o które prosiła Matka Boża w Fatimie.

W pierwszą sobotę czerwca zgromadziliśmy się w kościele najpierw na różańcu a potem była Msza św. z medytacją fatimską, bo Maryja prosiła, aby poświęcić jej na to 15 minut, oraz na koniec Komunia św. wynagradzająca Niepokalanemu Sercu Maryi za zniewagi przeciwko Niej. Zaskoczyła mnie pozytywnie frekwencja. Przybyli nie tylko członkowie Legionu Maryi, bo oni są zawsze "od Matki Bożej", ale dużo nawet charyzmatyków. Ucieszyło mnie to bardzo, że ludzie pozytywnie i z wiarą odpowiedzieli na moje zaproszenie. Podobnie było w pierwszą sobotę lipca.

Aby ludzie bardziej zapoznali się z orędziem fatimskim przygotowałem specjalne rekolekcje o Niepokalanym Sercu Maryi, które kończą się poświęceniem wspólnoty Temuż Sercu. Najpierw zebrałem wszystkich liderów z tzw. PTPA czyli członków grupy animacji pastoralnej i przeprowadziłem z nimi warsztaty na temat tych rekolekcji oraz jak je dawać, bo oni właśnie pójdą do poszczególnych wspólnot z tymi rekolekcjami. W październiku, po zakończeniu tych rekolekcji zamierzamy oddać parafię Niepokalanemu Sercu Maryi.

Trzeba też do tego wydarzenia przygotować nie tylko ludzi ale i figurę, bo "nadgryzły" ją miejscowe korniki. Najpierw podczas silnego trzęsienia ziemi w 2002 roku rozpad się zbudowany dla figury specjalny ołtarz, który był zasuwany i odsuwany prawie jak w Częstochowie. Figura ocalała prawie bez uszczerbku, bo "złamała sobie" dwa palce, które później ks. Jacek Bilik dokleił. Niestety potem wdały się robaki i trochę "nadżarły" figurę. Szukałem sposobu aby się ich pozbyć i jedynym dostępnym środkiem i jak mnie wielu zapewniało skutecznym jest ropa. Urządziłem więc figurze kilkudniową kąpiel. Mam nadzieję, że robaki tego nie przeżyły i teraz po oczyszczeniu figury z "nadżerek" można będzie to uzupełnić gipsem, odmalować, by figura wyglądała jak dawniej. Można by kupić nową figurę, jak mi sugerują niektórzy współbracia, ale ja myślę, że trzeba zachować tę, która została ukoronowana, oczywiście na ile jest to możliwe, bo ta figura otrzymała błogosławieństwo od Jana Pawła II i na nią została nałożona korona a nasi parafianie są już jakoś z nią związani emocjonalnie.

Proszę o modlitwę za owocny przebieg rekolekcji i przygotowania parafii do aktu konsekracji w październiku.

Ks. Jan Rykała SAC