Nienasycona chęć posiadania Drukuj
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   

Gdzie jest granica ?potrzeb? ziemskich człowieka?
Mieć! Mieć zawsze więcej, niż się ma teraz! Ten ciągły niedosyt ?miecia? wywołuje nieustanne niezadowolenie, pożądanie... bardzo niezdrową rywalizację pomiędzy ludźmi...


Człowiek ciągle gromadzi, nie zastanawiając się, czy coś z tego będzie mógł zabrać ?na drugą stronę?, a nawet czy to nie utrudni mu tego przejścia. Nie myśli nawet przez chwilę, że prawdziwą wartością jest odczytywanie w naturze ludzkiej szlachetnych dążeń i ich popieranie, ??że nic oprócz ducha nie jest godne podziwu i że wobec jego wielkości nic nie jest wielkie?.

Czemu jest tyle ?oddaleń? człowieka od człowieka? Bo zazdrość ? jeden z czynników chciwości ? jest większa niż miłość, przyjaźń...

Chciwość ma też swoje ścisłe powiązania z pychą... z chęcią, by ?patrzeć z góry? na innych. Chciwość była i jest ?motorem?:
? niewolnictwa i przemocy,
? wojen i morderstw, ? wszelkich przejawów grabieży i złodziejstwa,
? wyłudzeń i oszustw,
? niszczenia uczuć ludzkich.

Ileż to nieszczęść spłynęło na ludzkość...

...tylko przez ten jeden grzech?! Ileż na poszczególne osoby?!

Królowie panowali, bo dużo mieli! To dawało im władzę. A jednak zawsze kończyli jak każdy śmiertelnik! Historia dziejów ludzkości pokazuje wiele przykładów takiej chciwości: majątku, władzy ? nie tylko na szczeblach najwyższych.
Za wszelką cenę mieć? więcej i więcej? i jeszcze więcej? To chciwość ?materialna?.
Ale jest też drugi symptom chciwości ? chęć dominacji nad drugim człowiekiem czy nad innymi ludźmi (chciwość pozycji społecznej).

Pospolitym jest myślenie, że mając więcej, będzie się żyło lepiej, wygodniej, bezpieczniej... I nie ma w tym ?mieć? granicy! Ciągle za mało, niewystarczająco.
Zdobywanie dóbr, stanowisk staje się chorobą, na którą niełatwo znaleźć antidotum czyli odtrutkę. Im później się jej szuka, tym trudniej znaleźć.

A oto kilka przykładów z mojego misyjnego ?podwórka?:

strona materialna:
? zagracają swoje mieszkania rzeczami, których nigdy nie użyją
? kradną rzeczy (np. lustro solarne), a nie wiedzą, jak ich użyć czy wykorzystać
? kupują bezmyślnie (np. lodówkę, a do najbliższego źródła energii jest ponad 50 km)
? z lenistwa mało co robią, a zawsze marzą o posiadaniu ?kupy? pieniędzy
? chomikują i ukrywają to, co posiadają, by wyciągnąć coś od innych (ma ukryte kilka tysięcy kina, ale łazi jak żebrak i ciągle traim (próbuje), by ktoś go wspomógł, bo on taki biedny i głodny)
? kradną białemu (bo przecież on ma, a nie chce się dzielić)

chciwość pozycji społecznej:
? siłą podporządkowuje sobie drugą osobę (mężowie żony)
? przekupstwem uzależnia od siebie innych ? żartem lub kpiną ukazuje słabości innych
? rzuca oszczerstwa, pomówienia... (by drugiego poniżyć, a siebie wywyższyć)
? totalnie zwala winy na drugiego, by siebie ?wybielić? i ukazać ?kryształowym?
? osacza drugiego psychicznie, by uległ (zmuszanie kobiet do niechcianych przez nie małżeństw)
? choć jest bezmyślnym nieukiem, ale jest i chce być liderem, by ?uczyć? innych (i nie ma możliwości, by go zmienić).

Chciwość, to naprawdę dziwny wymiar ?duchowości? człowieka. Ma uzasadnienie w tzw. ?moralności światowej?. Czasem kryje się pod płaszczykiem zafałszowanych ambicji. Ale jak się ma do: ?... nagi wyszedłeś... i nagi powrócisz...????

Czy więc nie lepiej się zastanowić nad problemem ?miecia? wcześniej, póki jeszcze na to czas?

?...Jakże bogatemu trudno wejść do Królestwa Niebieskiego. Łatwiej wielbłądowi...?

Ks. Krzysztof Morka SAC
Źródło: Horyzonty Misyjne nr 40 (3/2007)