Misyjny słowniczek - część XIV Drukuj
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
sobota, 03 marca 2007 11:02

CiekawostkiS. Sanguma 
Ludzie w PNG powszechnie wierzą, że choroba, śmierć, nieszczęścia, są sprowadzone na nich przez kogoś, są wynikiem magii, a nie są spowodowane przez bakterie, wirusy itp. W rejonach górskich osoba, która sprowadza nieszczęście to sanguma, czyli czarownica.

Po zaistnieniu niebezpieczeństwa czy nieszczęścia współplemieńcy sobie tylko znanymi sposobami szukają "kto za tym stoi", a kiedy znajdą - ta osoba jest w bardzo okrutny sposób zabijana, żeby już nie mogła szkodzić. Są to stare wierzenia, ciągle jeszcze obecne w ich życiu. Opowiem jedną z takich historii.

Młoda kobieta urodziła swoje pierwsze dziecko. Był to wcześniak i nie miał w tamtych ...

... warunkach większych szans na przeżycie. Kobieta ta ze swoim dzieckiem została przyniesiona do szpitala misyjnego, gdzie pielęgniarki starały się pomóc dziecku dając mu pożywienie przez kroplówki, lecz matce to nie odpowiadało i w końcu uciekła ze szpitala razem z dzieckiem. Kiedy potem zostawiła dziecko w specjalnej siatce, której kobiety gwinejskie używają do noszenia dzieci i poszła do strumienia coś wyprać, przyszła stara kobieta, jej teściowa i miała rzekomo wziąć to dziecko w ramiona, a potem położyła je z powrotem do siatki. Kiedy matka wróciła dziecko było martwe. Matka podniosła wielki krzyk i obwiniła staruszkę o śmierć swego dziecka. Zrobiło się wielkie zbiegowisko. Ludzie uznali oskarżenie za prawdziwe. Ktoś przyniósł benzynę i oblano tę starszą kobietę, a potem podłożono ogień i nieszczęsna staruszka spłonęła żywcem.

Oczywiście nikt nie ośmielił się udzielić jej pomocy, bo w ich mniemaniu to ona była odpowiedzialna za śmierć tego dziecka. Według opinii pielęgniarek to dziecko, pozbawione fachowej pomocy, nie miało szans na przeżycie, więc staruszka została zabita zupełnie bezpodstawnie.

Niestety wiele takich niewinnych ofiar ginie w PNG z powodu wiary w magię.

Ciąg dalszy nastąpi...
Ks. Jan Rykała SAC