Traim tasol Drukuj
Wpisany przez Ks. Jacek Bilik SAC   
czwartek, 04 maja 2006 15:19

CiekawostkiTa właśnie zasada próbowania, doskonale pasuje do skłonności Papuasów do naciągania innych i żerowania na kimś.

Wewak jest miejscem, gdzie roi się od największych leni w prowincji i wielu z nich na różne sposoby próbuje znaleźć pieniądze na używki, dlatego pukają do wszystkich drzwi, także kościelnych.

Pewnego razu zapukał do naszych drzwi w Boram pewien młody człowiek z historyjką, że jego żona jest ciężko chora i od wielu dni leży w szpitalu, nie mają pieniędzy na opłacenie szpitala, na lekarstwa i jedzenie. Zapytałem go, z której jest parafii, a następnie kto tam ...

... jest proboszczem. I tu zaczęła się strzelanina, bo mimo wielu prób nie udało mu się trafić imienia proboszcza.

Następnie mówię do niego, że jak to możliwe, abym go nigdy nie zauważył w szpitalu, mimo iż 2 razy w tygodniu odwiedzam wszystkie oddziały. Skoro jednak go przeoczyłem to wezmę trochę jedzenia i pojedziemy na oddział, gdzie jest jego żona. Tego było już za wiele i młodzieniec z rezygnacją przyznał, że on tylko próbował (traim tasol), a nuż się uda coś wyłudzić.

Jednakże nie dobrze jest myśleć, że każdy pukający do drzwi Papuas to naciągacz. Pewnego razu do tych samych drzwi zapukał starszy pan, gdy wyszedłem byłem już przygotowany na kolejną historyjkę, ale dziadek kompletnie mnie zaskoczył. Mówi on: "Proszę Ojca, wyhodowałem kilkadziesiąt kur, aby pomóc córce w opłaceniu studiów. Zanim je sprzedam pierwszą kurę chcę ofiarować Tobie".

Wręczył kurę i odszedł. Muszę przyznać, że mnie zatkało.

Ks. Jacek Bilik SAC