Działalność sekt w PNG Drukuj
Wpisany przez Ks. Jacek Bilik SAC   
czwartek, 25 sierpnia 2005 21:04

CiekawostkiAdwentyści Dnia Siódmego to najmocniej rozwijająca się i najbardziej wrogo do katolików nastawiona sekta. Są bardzo ostrzy w swoich wypowiedziach - jak do nas nie wstąpisz, to trafisz do piekła. I zdobywają wyznawców.

Myślę, że wielu zwolenników zyskali przez panikę w związku z rokiem 2000. Tworzyli nieprawdopodobne wręcz historie, a nawet wydawali bilety na samoloty czy statki, które zabiorą wyznawców do zbawienia. Przy tym bardzo straszyli ludzi i mieszali im w głowach.
Katolicyzm w Papui jest bardzo młody, nieutwierdzony, toteż łatwo ich zachwiać. Zdarzało się, że katolicy też szli czekać na samolot czy statek. Poza tym katolicyzm stawia ...

... większe wymagania, natomiast największe wymagania sekt to płacenie dziesięciny.
Tutaj jeśli mężczyzna weźmie sobie drugą żonę, mówimy mu delikatnie: do kościoła możesz przychodzić, ale do sakramentów przystępować ci nie wolno. Sekciarze to wykorzystują, mówią "chodź do nas", poklaszczą mu, czasem coś dadzą, przez co zyskują lepsze notowania. A najczęściej jest tak, że tam, gdzie idzie mężczyzna musi za nim iść kobieta, bo natłucze żonie czy żonom po głowie i muszą być posłuszne.

***
W parafii mamy Zgromadzenie Boże, wywodzące się z zielonoświątkowców - ich dwóch pastorów pojechało do Ziemi Świętej, a po powrocie każdy założył swój kościół. Jeden - Four Sqare Church, a drugi - Duszpasterstwo Żydów, które ma pomóc żydom wrócić do Izraela. Ci czarni żydzi spotykali się na początku w niedzielę, aż ktoś im w końcu powiedział, że skoro postępują wg Starego Testamentu, to powinni spotykać się w soboty. Święta też obchodzą wg kalendarza żydowskiego.

***
Nowych członków szukają też mormoni. Kuszą ludzi ewentualnością dobrej pracy gdzieś w mieście, możliwością nauki, tylko że ta edukacja najczęściej kończy się na ich szkółce dla pastorów.
Zdobywają zwolenników zwłaszcza wśród młodzieży słabiej utrzymującej kontakt z Kościołem. Ich popularności sprzyja to, że sankcjonują wielożeństwo.

Ks. Jacek Bilik SAC