Misyjny słowniczek - część III Drukuj
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
piątek, 15 lipca 2005 15:34

CiekawostkiD. Dom misjonarza
Domy te są zbudowane zwykle z drewna, najczęściej osadzone na żelaznych palach. Szkielet domu jest zbudowany z twardego drzewa, które nazywa się kłila i które jest za twarde dla białych mrówek, dzięki temu może stać wiele lat. Ściany na zewnątrz obite są blachą, a od wewnątrz płytami pilśniowymi, które są odpowiednio zabezpieczone środkiem chemicznym przeciwko białym mrówkom. Dach pokryty jest karbowaną blachą.

W oknach nie ma dużych, pełnych szyb, lecz wiele małych szybek (luwersy), które zachodzą na siebie, gdy są zamknięte. Szybki te są zwykle otwarte, bo inaczej byłoby za gorąco. Zamyka się je w przypadku deszczu lub silnego wiatru. W oknach są siatki chroniące przed wlatywaniem komarów i innych insektów. Wewnątrz domu mieszczą się zwykle dwa ...

... lub trzy pokoje, kuchnia, łazienka, jadalnia i biuro parafialne. W kuchni znajduje się kuchenka gazowa, na której misjonarz gotuje sobie posiłki. Gaz pochodzi z butli, którą trzeba kupić w mieście. Jest także lodówka na prąd z baterii słonecznych lub na naftę.

Każdy dom misjonarza ma światło elektryczne, zwykle pochodzące z baterii słonecznych. Na wielu stacjach misyjnych oprócz światła bateryjnego jest agregat prądotwórczy, który ma odpowiednią instalację ze świetlówkami i gniazdkami, umożliwiającymi użycie go w każdej chwili, ale praktyka wykazuje, że nieodzowne jest też posiadanie lamp naftowych oraz latarek. Baterie słoneczne są codziennie ładowane przez słońce, które świeci tutaj cały dzień z wielką siłą. Woda do picia, gotowania i do łazienki jest czerpana ze zbiorników na zewnątrz domu, które gromadzą wodę deszczową. Jest to woda zdatna do picia nawet bez przegotowania. Dom misjonarza wyposażony jest oczywiście we wszystkie konieczne meble, takie jak: łóżka, stoły, krzesła, szafy i półki na książki.

D. Drogi nowo-gwinejskie
Drogi w PNG można podzielić na główne tzw. highwaye oraz drogi buszowe. Te dwa rodzaje dróg różnią się tym, że pierwsze są raczej zawsze przejezdne - o ile nie są pozrywane mosty lub nie ma wezbranych rzek, zalewających przejazdy, a drugie niekoniecznie. Drogi główne są częściowo pokryte asfaltem jednak obfite deszcze i słońce niszczy je, toteż często są pełne dziur i jazda nimi nie jest przyjemnością. Od czasu do czasu coś na nich jest naprawiane i przez jakiś czas można się cieszyć przyjemniejszą jazdą.

Codziennością misjonarza są drogi buszowe, które mają nawierzchnię kamienistą, żwirową lub gliniastą albo najczęściej wszystkiego po trochu. Są one stale narażone na destrukcyjną działalność deszczu i słońca, a o ich naprawie nie ma co marzyć. Kiedy jest sucho przejazd nimi jest możliwy. Samochód wzbija tumany kurzu, drogi są pełne dziur, koleiny wyznaczają kierunek jazdy, jeżeli nie są za głębokie - trzeba być przygotowanym na slalomy i podskoki. Kiedy pada deszcz drogi te robią się bardzo miękkie i wtedy trzeba być przygotowanym na to, że samochód zakopie się w glinie, zostanie ściągnięty do rowu lub zawiesi się w koleinach, które przepływająca woda zbytnio pogłębiła.

Wtedy nie pozostaje nic innego jak wziąć szpadel i odkopać samochód, by jechać dalej. Drogi buszowe dochodzą zazwyczaj do głównych stacji misyjnych. Dalsza część to ścieżki, którymi można iść tylko piechotą, przez dżunglę, rzeki bez mostów, wysokie trawy, bagna.

Ciąg dalszy nastąpi...
Ks. Jan Rykała SAC