Z życia Papuasów Drukuj
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
wtorek, 05 lipca 2005 18:24

CiekawostkiPapuaski temperamencik

Bywa gwałtowny. Kłócą się i walczą o przeróżne, często bzdurne sprawy. Nie przyznają się do winy, zawsze winien jest ktoś inny i na nim dochodzą swojej krzywdy.
Akurat przypadało 25-lecie pracy kapłańskiej jednego z lokalnych księży. Zgodnie z tutejszym obyczajem miało być przygotowane jedzenia dla wszystkich. Jubilat podarował 2 krowy, które miały być zabite i przewiezione do miasta. Wykonali niestety, tylko to pierwsze - zabili krowy i zostawili je na miejscu. Nie było transportu. Jak je w końcu przywieźli do miasta ...

... były już zepsute i mięso nie nadawało się do spożycia. Społeczność lokalna za winnego sytuacji uznała księdza, który podarował te krowy. Został pobity, tym dotkliwiej, że wstawiał się za kierowcą, którego pobili wcześniej, bo to on przywiózł zepsute mięso.

Cena żony

Pewnie, że ma jakieś znaczenie jej edukacja, pracowitość i umiejętności, ale decydujące jest to ile da się z rodziny pana młodego wyciągnąć.

Ks. Krzysztof Morka SAC