Misyjny słowniczek - część II Drukuj
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
poniedziałek, 06 czerwca 2005 22:35

CiekawostkiC. Choroby
Najczęstszą chorobą na którą zapada się w klimacie tropikalnym jest malaria. W krajach o klimacie gorącym i wilgotnym jest mnóstwo komarów, przed ukąszeniami których trudno się zabezpieczyć. Przenoszą one zarazki tej choroby do krwi człowieka.

Zwykle zbliżająca się malaria objawia się przez złe samopoczucie, ból w kościach i mięśniach, a gdy następuje atak choroby towarzyszy temu wysoka gorączka, obfite pocenie, dreszcze nawet przy temperaturze ok. 30 stopni i chociaż chory okryje się kilkoma kocami - trzęsie się jak galareta. Trzeba wtedy jak najszybciej zażyć leki. Każdy misjonarz zawsze ma przy sobie takie leki, aby pomóc sobie czy innym ludziom zapadającym na tę chorobę. Leki zażywa się przez kilka dni. Przez ten czas trzeba wiele odpoczywać, nie ma mowy o normalnej pracy, bo gdyby się tego zaniedbało - malaria bardzo ...

... szybko powraca. Nie ma szczepionki na malarię, więc nie ma możliwości żeby się przed nią uchronić całkowicie. Można jednak przez odpowiedni sposób życia znacznie ograniczyć częstotliwość zapadania na nią. Trzeba przede wszystkim dobrze się odżywiać, unikać - o ile to możliwe - poważniejszych stresów, mieć zabezpieczenia przed ukąszeniami komarów: w oknach domów siatki lub jeśli jest to niemożliwe spać pod moskitierą, by choć w nocy uchronić się przed komarami.

D. Domy papuaskie
Kiedy widzi się je po raz pierwszy przypominają szałasy (jednak nimi nie są). Ze względu na klimat, trzęsienia ziemi są to lekkie konstrukcje. Mężczyźni idą do lasu i ścinają odpowiednią ilość drzew, a z których przygotowują pale, następnie wkopywane w ziemię. Do nich przymocowuje się za pomocą lian albo gwoździ drągi i żerdzie - w ten sposób powstaje szkielet domostwa. Za podłogę służą płaty kory palmowej, tzw. limbom, ściany są zrobione z mat utkanych z bambusa, dach pokryty jest płatami tzw. moroty utkanej z liści palmowych.

Domostwa te mają w środku zwykle 2 lub trzy pokoje. Okna są zwykle małe, nie wpuszczające za dużo światła do środka. Trzeba postarać się o drzwi i dom gotowy. Warto zaznaczyć, że Papuasi nie mają zwyczaju remontować swoich domów. Mieszkają w nich dopóki się nadają do użytku, a kiedy zaczynają przeciekać i walić się - rozpoczynają budowę nowych domów. Zresztą materiał, którego używają do budowy swoich domów nie wytrzyma dłużej niż parę lat. Papuasi spędzają większość dnia na zewnątrz, na świeżym powietrzu, a dom służy zasadniczo do spania.

Przy domu jest mała, zadaszona wiata, pełniąca rolę kuchni. Jest tam palenisko z kratą żelazną lub kilkoma kamieniami, na których ustawia się garnki, kiedy gotuje się wieczorny posiłek. Zdarza się też, że palenisko znajduje się wewnątrz domu. Wtedy w podłodze jest otwór wypełniony gliną, na której rozpala się ognisko, na którym gotuje się posiłki.

Przy większości domostw znajduje się tzw. haus win czyli szałas z dużym dachem i platformą do siedzenia albo do położenia się, gdzie ludzie prowadzą ze sobą rozmowy lub odpoczywają. Na środku takiego szałasu jest zwykle ognisko, które ciągle się pali albo tli, służące jako źródło ognia do zapalania papierosów, które Papuasi sobie sami skręcają z suchych liści uprawianego przez nich tytoniu.

Ciąg dalszy nastąpi...
Ks. Jan Rykała SAC