Tematy
Ks. Darek na wyspiarskiej parafii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:50

Misjonarze pisząOd niedawna objęliśmy, a właściwie przejęliśmy od lokalnych księży, nową parafię - można ją nazwać "wyspiarską", gdyż jej teren to wyspa Kairiru i okoliczne wyspy na Morzu Bismarcka. Posługę podjął ks. Dariusz Woźniak SAC.

Całe szczęście, że oznacza się on ogromnymi zdolnościami radzenia sobie w najtrudniejszych warunkach. Nie ma domu dla misjonarza. Ksiądz mieszka na farmie odległej ok. ? godz. marszu od terenu stacji misyjnej, którą musi praktycznie od podstaw budować. Ma do obsługi 11 wysp na pełnym morzu, a do dyspozycji małą łódź motorową. Tę stację w latach 80-tych obsługiwali polscy werbiści i dla polskiego misjonarza rodacy wybudowali w stoczni gdyńskiej mały stateczek. Został ochrzczony "Black Madonna" ("Czarna Madonna"). Kiedy polski ksiądz ...

Więcej…
 
Ulubiona modlitwa Papuasów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:47

Z życia misjonarzyW Papui Nowej Gwinei, poza oficjalną liturgią Kościoła, najpopularniejszą modlitwą jest różaniec. Katolicy odmawiają go bardzo chętnie, chociaż niektóre tajemnice są dla nich niezrozumiałe, np. zwiastowanie - Boża ingerencja, bo jakże może kobieta począć bez mężczyzny... takie są ich doświadczenia.

Zwykle jednak prowadzący przygotowują wprowadzenie do poszczególnych tajemnic, bo chociaż wielu nie umie czytać, starają się jednak przekazać to co usłyszeli. Niektórzy wprost "palą się", aby przewdniczyć takiej modlitwie - jednak ten zapał to raczej, typowa dla Papuasów, chęć pokazania się niż zaangażowanie.

My zachęcamy, by co pewien czas wspólnota wioskowa spotykała się na modlitwie różańcowej, by odmawiać go w rodzinach, a także indywidualnie. Może to być ..

Więcej…
 
Modlimy się za misje PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja PNG   
niedziela, 06 marca 2005 19:40

Modlitwa za misjonarzyPanie, Ty poleciłeś Twojemu Kościołowi, aby wszystkich ludzi prowadził do Ciebie i całą ludzkość zjednoczył w jednej rodzinie. Spraw, abyśmy uświadomili sobie to wielkie zadanie, które wciąż pozostaje niewykonane.

Rozpal nasze serca i umysły do gorliwego głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom. Niech za przyczyną każdego z nas rozkwita wśród , ludzi Królestwo Chrystusowe sprawiedliwości, pokoju i braterstwa. Daj, aby każdy podjął swoją cząstkę w budowaniu Królestwa Bożego na ziemi. Amen.
 
Przeciw szamanom PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:34

Z życia misjonarzyW Papui Nowej Gwinei ciągle jeszcze problemem są szamani, a dokładniej ich wpływ na ludzi. Szczególnie niebezpieczne są ich działania w wypadku chorób. Potrafią niejednokrotnie pomóc, gdyż znają działanie ziół, ale też znają trucizny, które wywołują śmiertelne choroby.

Jeśli dostaną pieniądze - dadzą antidotum, jeśli nie - umieraj.

Bywa to też wykorzystywane w różnych celach, np. wywołania obłędu. Czasami wystarczy, że tylko postraszą i ktoś wierzy święcie, że np. jest chory - tak silna jest wiara ludzi w ich moc. Oddziaływanie psychiczne może wywołać chorobę fizyczną. Poprzez manipulowanie strachem szamani narzucają w wielu wioskach rytm, tryb życia. Wyjaśniając ludziom pewne sprawy narażam się im bardzo. Ja ich nie straszę, nie robię czarów, ale czasem daję ...

Więcej…
 
Piekarnia w buszu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Piotr Czerwonka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:30

Z życia misjonarzyMoja parafia to Ulupu - przepięknie położona, na górzystym terenie. Rzec można powróciłem tu, bo w czasie, gdy zaczynałem zdobywać misjonarskie szlify tutaj byłem na wprowadzeniu. Stacja leży mniej więcej na środku parafii. Należy do niej 8 wiosek (pozostałe nie są wioskami katolickimi).

Kościół ucierpiał nieco podczas trzęsień ziemi. Porobiły się rysy i dziury, tak że obawiałem się, iż może zawalić się cała ściana. Przy stacji znajduje się ośrodek zdrowia, w którym jest miejscowy personel pielęgniarz z żoną i 5 pielęgniarek. Po przeciwnej stronie jest 8-klasowa szkoła katolicka. Większość nauczycieli pochodzi z tej wioski i to stanowi pewien problem, gdyż zamiast zajmować się dziećmi pilnują swoich "biznesów". W tej okolicy uprawia się kakao i wanilię. Teraz są dobre ceny, toteż nauczyciele wolą pilnować upraw niż uczyć dzieci. Gdyby mieli pola gdzieś daleko nie zaniedbywaliby swoich obowiązków. Szkolnictwo jest płatne, choć politycy ...

... zapewniali, że nauka będzie za darmo. To też złości rodziców. Przekonywałem dyrektora i nauczycieli, by na koniec roku szkolnego przygotowywali raport, a wtedy będzie jasne na co wydane są pieniądze ludzi. Wiele osób nie ma pieniędzy, by opłacać naukę dzieci.

Przez parafię płynie rzeka, która dzieli ją na dwie części. W każdej części mieszkają inne klany. Jeśli jest jakiś konflikt, to zwykle łączą się te po jednej stronie. Opowiadano mi, że wtedy po Mszy św. jedni drugich straszą dzidami. Na szczęście teraz jest spokój.

W naszej parafii działa m.in. grupa "Kobiety katolickie", należące do niej kobiety spotykają się i uczą się szyć, gotować, niekiedy nawet czytać i pisać, wspólnie modlą się. Spośród nich wyodrębniła się grupa wdów, zwana Katolickie Matki. Są to wdowy, które same muszą utrzymać siebie i dzieci. Grupę tę założył mój poprzednik. On też wpadł na pomysł nauczenia tych kobiet wyrobu chleba. Kupił im beczkę po paliwie. Bracia z lokalnego zgromadzenia zespawali ruszt i wmontowali go, przyspawali nogi - to był piekarnik, pod którym paliło się ogień. Kobiety piekły i sprzedawały chleb. Akurat kiedy tam "nastałem" beczka się przepaliła. Cóż było robić - dałem kobietom jedną z dwóch beczek, które mieliśmy na paliwo. Pojechaliśmy do braci, żeby zrobili ...

Więcej…
 
Droga to, czy poligon? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:26

Misjonarze pisząBy dotrzec do stacji - bądź z niej wyjechać - pozostaje do pokonania 120 km, jadąc smochodem: 110 km High Way jedną z główniejszych dróg w tym rejonie. Jest ona podobna do drogi z Międzyrzecza do Gorzycy pooranej koparką, spychaczem, po wybuchach kilku bomb.

No i oczywiście bez asfaltu, asfalt jest tylko na pewnym odcinku, a dalej glina.

Jak jest sucho, to można przejechać raczej bez przeszkód - uważając, aby zza zakrętu nie wyjechał samochód jadący nie swoim pasem. Ale kiedy popada... Teraz jest właśnie pora deszczowa... ja pierwszy raz coś takiego przeżyłem. Nasza Suzuka choć z napędem na 4 koła ślizgała się od lewej strony jezdni do prawej, od jednej przepaści do drugiej. Jazda po lodzie to "bułka z masłem"- w porównaniu do kaskaderskich wyczynów na ...

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 następna > ostatnia >>

Strona 60 z 68