Z życia misjonarzy
Ulubiona modlitwa Papuasów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:47

Z życia misjonarzyW Papui Nowej Gwinei, poza oficjalną liturgią Kościoła, najpopularniejszą modlitwą jest różaniec. Katolicy odmawiają go bardzo chętnie, chociaż niektóre tajemnice są dla nich niezrozumiałe, np. zwiastowanie - Boża ingerencja, bo jakże może kobieta począć bez mężczyzny... takie są ich doświadczenia.

Zwykle jednak prowadzący przygotowują wprowadzenie do poszczególnych tajemnic, bo chociaż wielu nie umie czytać, starają się jednak przekazać to co usłyszeli. Niektórzy wprost "palą się", aby przewdniczyć takiej modlitwie - jednak ten zapał to raczej, typowa dla Papuasów, chęć pokazania się niż zaangażowanie.

My zachęcamy, by co pewien czas wspólnota wioskowa spotykała się na modlitwie różańcowej, by odmawiać go w rodzinach, a także indywidualnie. Może to być ..

Więcej…
 
Przeciw szamanom PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:34

Z życia misjonarzyW Papui Nowej Gwinei ciągle jeszcze problemem są szamani, a dokładniej ich wpływ na ludzi. Szczególnie niebezpieczne są ich działania w wypadku chorób. Potrafią niejednokrotnie pomóc, gdyż znają działanie ziół, ale też znają trucizny, które wywołują śmiertelne choroby.

Jeśli dostaną pieniądze - dadzą antidotum, jeśli nie - umieraj.

Bywa to też wykorzystywane w różnych celach, np. wywołania obłędu. Czasami wystarczy, że tylko postraszą i ktoś wierzy święcie, że np. jest chory - tak silna jest wiara ludzi w ich moc. Oddziaływanie psychiczne może wywołać chorobę fizyczną. Poprzez manipulowanie strachem szamani narzucają w wielu wioskach rytm, tryb życia. Wyjaśniając ludziom pewne sprawy narażam się im bardzo. Ja ich nie straszę, nie robię czarów, ale czasem daję ...

Więcej…
 
Piekarnia w buszu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Piotr Czerwonka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:30

Z życia misjonarzyMoja parafia to Ulupu - przepięknie położona, na górzystym terenie. Rzec można powróciłem tu, bo w czasie, gdy zaczynałem zdobywać misjonarskie szlify tutaj byłem na wprowadzeniu. Stacja leży mniej więcej na środku parafii. Należy do niej 8 wiosek (pozostałe nie są wioskami katolickimi).

Kościół ucierpiał nieco podczas trzęsień ziemi. Porobiły się rysy i dziury, tak że obawiałem się, iż może zawalić się cała ściana. Przy stacji znajduje się ośrodek zdrowia, w którym jest miejscowy personel pielęgniarz z żoną i 5 pielęgniarek. Po przeciwnej stronie jest 8-klasowa szkoła katolicka. Większość nauczycieli pochodzi z tej wioski i to stanowi pewien problem, gdyż zamiast zajmować się dziećmi pilnują swoich "biznesów". W tej okolicy uprawia się kakao i wanilię. Teraz są dobre ceny, toteż nauczyciele wolą pilnować upraw niż uczyć dzieci. Gdyby mieli pola gdzieś daleko nie zaniedbywaliby swoich obowiązków. Szkolnictwo jest płatne, choć politycy ...

... zapewniali, że nauka będzie za darmo. To też złości rodziców. Przekonywałem dyrektora i nauczycieli, by na koniec roku szkolnego przygotowywali raport, a wtedy będzie jasne na co wydane są pieniądze ludzi. Wiele osób nie ma pieniędzy, by opłacać naukę dzieci.

Przez parafię płynie rzeka, która dzieli ją na dwie części. W każdej części mieszkają inne klany. Jeśli jest jakiś konflikt, to zwykle łączą się te po jednej stronie. Opowiadano mi, że wtedy po Mszy św. jedni drugich straszą dzidami. Na szczęście teraz jest spokój.

W naszej parafii działa m.in. grupa "Kobiety katolickie", należące do niej kobiety spotykają się i uczą się szyć, gotować, niekiedy nawet czytać i pisać, wspólnie modlą się. Spośród nich wyodrębniła się grupa wdów, zwana Katolickie Matki. Są to wdowy, które same muszą utrzymać siebie i dzieci. Grupę tę założył mój poprzednik. On też wpadł na pomysł nauczenia tych kobiet wyrobu chleba. Kupił im beczkę po paliwie. Bracia z lokalnego zgromadzenia zespawali ruszt i wmontowali go, przyspawali nogi - to był piekarnik, pod którym paliło się ogień. Kobiety piekły i sprzedawały chleb. Akurat kiedy tam "nastałem" beczka się przepaliła. Cóż było robić - dałem kobietom jedną z dwóch beczek, które mieliśmy na paliwo. Pojechaliśmy do braci, żeby zrobili ...

Więcej…
 
Papua Nowa Gwinea - pierwsze wrażenia PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
piątek, 04 marca 2005 23:35

Z życia misjonarzyPragnę się podzielić z Wami garścią pierwszych wrażeń z pobytu w Papui Nowej Gwinei. Na razie jestem w parafii Boram z ks. Jackiem Bilikiem. Jeżdżąc z nim do wspólnot na terenie parafii miałem okazję poznać miejsca i ludzi wśród których pracujemy.

Do niektórych miejsc z trudem można było dojechać, a gdy popadał deszcz graniczyło z cudem zjechać z wyżej położonych wiosek (ks. Jacek jest chyba cudotwórcą bo mu się udało).

Historie z życia ludzi są czasem wręcz zaskakujące. Chyba nie zapomnę jednej mszy sprawowanej za zmarłych w wiosce - osiedlu gdzie mieszkają policjanci z Wewak i ich rodziny. Dlaczego? W miejscu tym nie ma kościoła. Mszę Świętą odprawialiśmy z Jackiem na placu przed jednym z domów.

Gospodarz to bardzo sympatyczny pan, policjant i w niczym nie pasuje do wizji papuaskiego policjanta, który najpierw bije, a potem pyta za co (tak tu jest). Rok temu rodzina z tej wioski przeżyła tragedię. Ich 8 letnia córeczka została uprowadzona i zamordowana w lesie w pobliskiej wiosce. Policja po poszukiwaniach znalazła mordercę. Okazał się nim ...

Więcej…
 
Misjonarz sługą Słowa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jolanta Fidura   
piątek, 04 marca 2005 23:30

Z życia misjonarzy
Pożegnaliśmy ks. Pawła Koteckiego, misjonarza, który wyjechał do Papui Nowej Gwinei. Myśl o pracy na misjach towarzyszyła mu już w chwili, gdy wstępował do seminarium.

Dążył do tego celu konsekwentnie, podczas studiów, podczas przygotowania językowego, podczas pracy duszpasterskiej w Polsce. Wyjechał mówiąc, że nie obawia się, bo w pełni zaufał Bogu.

W homilii podczas pożegnalnej Mszy św. ks. Adam Golec SAC (Sekretarz ds. Misji) zwrócił uwagę na znacznenie posługi słowa w Kościele:" To szczególne miejsce przepowiadania wynika ze szczególnej roli, jaką w dziejach zbawienia wyznaczył Bóg Słowu. Rola Słowa w dziejach zbawienia jest tak wielka, że św. Jan Apostoł usiłuje przedstawić dzieje zbawienia, jako dzieje Słowa: Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo... Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało... Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (J 1, 1-3, 14).

Ks. Paweł otrzymał krzyż misyjny: "ów krzyż trzymaj ochoczo. Mocno umieść go w sobie. Niech przyrośnie on do twej piersi tak, byś z krzyżem ...

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 następna > ostatnia >>

Strona 14 z 19