Z życia misjonarzy
Łzy z serca płynące PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
wtorek, 19 lipca 2005 08:10

Z życia misjonarzyKiedy na porannej Mszy św. w Boram przekazałem wiadomość, przeczytaną w internecie, o śmierci Jana Pawła II ludzie nie wierzyli - wszak jeszcze wczoraj modliliśmy się o Jego zdrowie. Polały się łzy, takie prawdziwe, z serca płynące.

O 15:00 - w Godzinę Miłosierdzia - zebrał się pełen kościół ludzi. Ja też. Modliliśmy się o życie wieczne. Na koniec spotkania, przy słowach "Być bliżej Ciebie chcę" (klostu long yu o Lord) parafianie zapłakali po papuasku. Ale tym razem wierzę, że nie było to ich zwyczajowe płakanie, na zawołanie, ale z serca płynący żal i współczucie. Ci ludzie, choć tak daleko od Ojca Świętego, dziesiątki tysięcy kilometrów - jednak tak bardzo byli z Nim zżyci. W tym momencie chyba każdy z nas czuł to samo.

Pan Jezus mówił: "Jedni drugich brzemiona noście". Kiedy oglądałem wizyty Ojca Świętego w Papui - jak ściskał dzieci, przesyłał buziaki, jak nie wahał się w szpitalu ...

Więcej…
 
Z homilii na Niedzielę Miłosierdzia Bożego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
poniedziałek, 04 kwietnia 2005 17:00

Z życia misjonarzyPiątek, sobota... wydawało się to niemożliwe, nie wierzyliśmy, że to się może stać, bo nikt z nas nie wyobrażał sobie, jakby to mogło być bez Niego. A to co dokonało się w sobotę w nocy, jakby narzuciło pytanie: co teraz będzie?

Ale wstało słońce, nastał nowy dzień. I rozpoczęły się rozmyślania. Jednym z takich, które mi się nasunęło jest to, że Jego zgon nastąpił tuż przed uroczystościami Miłosierdzia Bożego. I chyba ta ostatnia Encyklika pisana nie językiem teologicznym, ale godnością życia i przejścia, wskazywała nam ponownie na Boże Miłosierdzie.

Kiedy błogosławił Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, mówił, że Kościół trzeciego tysiąclecia ma być ...

Więcej…
 
Wiadomość z internetu... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 03 kwietnia 2005 16:06

Z życia misjonarzySmutną wiadomość przeczytałem w internecie jakieś pół godziny po tym jak to się stało. Chyba wiecie o czym piszę. Wczoraj pisałem o planach parafian o modlitwie za Ojca Świętego, a dziś...
Miłosierny Pan skrócił cierpienia Ojca Świętego i teraz jest szczęśliwy tam, u góry w niebie.

Ale tu na ziemi jakaś pustka zostaje, jakaś dziwna samotność sieroty, której opisać nie potrafię.

Ojciec Św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Papui Nowej Gwinei -
maj 1984r.

Jak podawałem wiadomość na porannej Mszy Św. ludzie nie wierzyli, polały się łzy. Ale były to łzy prawdziwe z serca płynące. O 15:00 - w Godzinę Miłosierdzia - zebrał się pełen kościół ludzi. Ja też. Modliliśmy się o życie wieczne. Nie zapomnę słów, które napisał Ojciec Święty w dniu swojej śmierci ...

Więcej…
 
15 lat pracy misyjnej polskich Pallotynów w Papui Nowej Gwinei PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
poniedziałek, 14 marca 2005 20:16

Z życia misjonarzyWarto po tych 15 latach zapytać co było na początku - czy to była chęć przygody dla niektórych czy może forma zaistnienia naszego zgromadzenia w innej części świata czy też to była głównie wola Boża.

A zaczęło się od tego, że biskup Kalisz, mający już w swojej diecezji kilku polskich księży, werbistów, szukał księży, których w Papui Nowej Gwinei było zdecydowanie za mało. Przyjechał w latach 80-tych (1985) do Polski, by odwiedzić rodziny pracujących tu polskich misjonarzy. Pewnie wpłynął też na to fakt, iż jego rodzice pochodzili z Polski i po trosze czuł się Polakiem. Znał też dosyć dobrze język rodziców, aczkolwiek był to tylko język potoczny.

W Polsce zobaczył, że księży jest wielu i zaczął szukać chętnych do podjęcia pracy misyjnej w jego diecezji. Ktoś zasugerował mu, by pojechał do pallotynów, którzy są w Warszawie przy Dworcu Wschodnim. No i pojechał. Spotkał się z ówczesnym prowincjałem, od którego pewnie uzyskał obietnicę, iż jeśli ktoś zgłosi się, to pallotyni pomogą. Chyba w 1986 r. Prowincjał i Sekretarz d.s. Misji pojechali ...

Więcej…
 
Bożonarodzeniowe przeżycia początkującego misjonarza PDF Drukuj Email
Wpisany przez Br. Janusz Namyślak SAC   
niedziela, 06 marca 2005 20:32

Z życia misjonarzyKiedy dwa lata temu, w połowie listopada, przybyłem do Papui Nowej Gwinei, wszystko było nowe i choć pilnie słuchałem opowieści misjonarzy przyjeżdżających do kraju, wiele mnie zaskakiwało i zadziwiało.

Bardzo szybko przeżywałem swoje pierwsze świętowanie Bożego Narodzenia na misjach - ok. 10 grudnia. Spytacie: "dopiero zaczął się Adwent, a tu już Boże Narodzenie?". A tak, bo okres przed świętami i same święta to dla misjonarzy czas bardzo intensywnej pracy, by odwiedzić jak najwięcej wspólnot w tym czasie.

Spotkaliśmy się więc na tzw. polskiej Wigilii, na którą przyjechali polscy misjonarze z , całej diecezji Wewak, a także z sąsiednich - zebrało się nas 12. Były tradycyjne polskie ...

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 następna > ostatnia >>

Strona 13 z 19