Z życia misjonarzy
Miesiąc październik i 8 grudnia PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 23 grudnia 2007 17:49

Z życia misjonarzyStało się już tradycją, iż w miesiącu październiku w parafiach gdzie pracujemy, zgodnie z polską tradycją, różaniec jest w centrum życia zarówno parafii jak i każdej wioski. Przez 31 dni miesiąca października każdego dnia figurka Matki Bożej wędruje z wioski do wioski, gdzie w miejscu spotkań ludzie gromadzą się na modlitwie.

Jak wiele cudów nawróceń i wysłuchanych próśb, zdaża się w tym miesiącu, wie tylko Jeden Bóg.

Nie brak też humorystycznych zdażeń na tle "cudu". W parafii Roma miała się rozpocząć Msza ostatniego dnia miesiąca października wieńcząca wędrówkę z figurką. Kościół pękał w szwach w oczekiwaniu na przybycie figurki Matki Bożej z ostatniej wioski. Wtem wszyscy ludzie jakby w popłochu przed trzęsieniem ...

Więcej…
 
Z tropikalnymi pozdrowieniami z Boiken... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
poniedziałek, 03 grudnia 2007 08:38

Z życia misjonarzy... "Coś" drgnęło!
Dotyczy to ludzi, wśród których pracuję. Już jest coraz więcej takich, którzy się przekonują, że nie jestem wśród nich "dla samego siebie", że nie rzucałem im pustych słów i obietnic, zaczynają dostrzegać, że mi na nich zależy i że "na serio" traktuję to, co robię.


Raduję się tym i na nowo napełniam nadzieją, że może się "coś" uda!
A jest to chyba zasługa tego, że jest już trochę widać.
Odnowiłem już na Stacji dom, w którym mieszkam. Jest czysto, jasno, robaki nie wlatują już do środka, nie obawiam się już sandepitów (ukąszenie jest bardzo bolesne), zabezpieczyłem dom na kilka najbliższych lat. Można więc żyć, mimo, że w dalszym ciągu nie mam lodówki ani kuchni.

A i w kościele zostały już odnowione cztery ołtarze, ponad 50% malowideł - nałożona nowa farba na fresk za tabernakulum, prezbiterium zmieniło wygląd i jest bardziej "sakralne". W najbliższym czasie będziemy zmieniać płyty nad ołtarzem głównym.

A to dlatego, że niektórzy ludzie nie pozostali ...

Więcej…
 
Ona nie zna pidgin PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Dariusz Woźniak SAC   
czwartek, 09 sierpnia 2007 12:58

Z życia misjonarzy
Przygotowanie do świąt w parafii to czas dość napięty i o tym wie każdy proboszcz, a odległości i nieprzychylne drogi komplikują tylko sprawę.

Kiedy byłem w parafii Turingi odwiedzałem po kolei wszystkie wsie, zwłaszcza te, gdzie nie było kościołów z tabernakulum i Eucharystią. Podczas takich odwiedzin była spowiedź, Msza św., a po niej odwiedziny chorych i starszych. Po spowiedzi i Mszy Świętej ruszyłem na obchód wsi. Lider szedł ze mną, by powiedzieć mi, gdzie czekają na mnie ludzi.

Prawie już na końcu wsi Mandowe podeszliśmy do małej chatynki.

-Tutaj jest jedna babunia, ale ze spowiedzi raczej nic nie będzie, bo ona nie zna języka pidgin - wyjaśnił mi lider - wskazując drzwi.
- Nic nie szkodzi - odparłem i wszedłem.

Dorwałem jakiś mały taborecik, usadowiłem się ...

Więcej…
 
Do czego służą karetki w Papui? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jacek Bilik SAC   
niedziela, 08 lipca 2007 22:13

Z życia misjonarzy
Wiele buszowych szpitali dysponuje ambulansami, ale myliłby się ktoś, kto by sądził, że chorzy są w nich najczęstszymi pasażerami. Do czego więc służą?

Najczęściej jest to środek transportu dla pracujących w szpitalu, po to, aby pojechać na targ na zakupy lub do miasta, by odebrać wypłatę. Bardzo często jest to środek transportu dla zmarłych, aby przewieźć ich z kostnicy do wioski, gdzie mają być pochowani.

Kilka miesięcy temu na lotnisko w Wewak przyjechały aż 3 karetki, aby odebrać zwłoki mężczyzny, zmarłego w innej prowincji. Jak stwierdził ...

Więcej…
 
Niemały surprise PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
wtorek, 19 czerwca 2007 09:02

Z życia misjonarzyJest to w Papui czas Kampanii Przedwyborczej. Jest wielu, którzy stają do wyborów. Nie dziwi fakt, że niemalże każdego dnia są w okolicy jakieś wiece przedwyborcze w kilku miejscach jednocześnie.

W ostatnią niedzielę - zgodnie z moim planem pastoralnym - odprawiałem Mszę św. na Wyspie Karasau. Zaraz po wschodzie słońca dotarłem tam. Najpierw słuchałem Spowiedzi św., a gdy się zbliżała 9.00, przerwałem, obiecując, że kto nie zdołał się wyspowiadać, to będzie ku temu okazja jeszcze po Mszy św.

Zgodnie z planem rozpocząłem więc Mszę św. Nic specjalnego nie było zwiastowane. Tym czasem, zaraz po rozpoczęciu mojego kazania, przed kościołem ...

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 5 z 19