Misjonarze piszą
Niedziela Zesłania Ducha Świętego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 15 maja 2005 20:00

Misjonarze piszą
W sobotę zakończyliśmy trzydniowe rally charyzmatyczne przed świętem Zesłania Ducha Świętego. Myślę, że było po katolicku i z pożytkiem dla ludzi.

Ku mojemu zdumieniu, z dnia na dzień przybywało ludzi, a plac przed naszym domem wypełniony był prawie po brzegi. Jeszcze kilka dni, a nawrócone zostałoby całe Wewak. To żartem oczywiście. A tak naprawdę, to w ciągu trzech dni modliliśmy się, słuchaliśmy słowa Bożego i nauk zaproszonych gości (nawet mnie ...

Więcej…
 
Inne oblicze Rajskiej Wyspy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
piątek, 22 kwietnia 2005 19:29

Misjonarze pisząParadise - raj na ziemi - tak określa się Papuę Nową Gwineę. Reklamuje się ją jako kraj, gdzie czas zatrzymał się, gdzie przyroda zachowała się w stanie pierwotnym. A rzeczywistość?

Mija 30 lat od uzyskania niepodległości przez Papuę Nową Gwineę. Państwem, które kiedyś "opiekowało się" Papuą była Australia. To, co dziś widać najbardziej to zwiększający się chaos i bezprawie. W czasie uroczystości nierzadko widać "wielkich" tutejszego świata - w tradycyjnych laplapach, którzy otwarcie mówią o biurokracji, niemocy rządu, przestępczości, o kiepskiej ochronie zdrowia, o korupcji, o biedzie, ale ich życie jest inne niż reszty społeczeństwa, bo wracają do swoich całkiem nieźle urządzonych domów, jeżdżą drogimi limuzynami, w obstawie ochrony.

Tłumaczą tę sytuację określeniem: "sytuacja kraju jest taka, ponieważ nie kierujemy się nauką Jezusa". Kraj ma duże zasoby ropy, gazu, miedzi, złota, nietkniętego lasu ...

Więcej…
 
Ks. Darek na wyspiarskiej parafii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:50

Misjonarze pisząOd niedawna objęliśmy, a właściwie przejęliśmy od lokalnych księży, nową parafię - można ją nazwać "wyspiarską", gdyż jej teren to wyspa Kairiru i okoliczne wyspy na Morzu Bismarcka. Posługę podjął ks. Dariusz Woźniak SAC.

Całe szczęście, że oznacza się on ogromnymi zdolnościami radzenia sobie w najtrudniejszych warunkach. Nie ma domu dla misjonarza. Ksiądz mieszka na farmie odległej ok. ? godz. marszu od terenu stacji misyjnej, którą musi praktycznie od podstaw budować. Ma do obsługi 11 wysp na pełnym morzu, a do dyspozycji małą łódź motorową. Tę stację w latach 80-tych obsługiwali polscy werbiści i dla polskiego misjonarza rodacy wybudowali w stoczni gdyńskiej mały stateczek. Został ochrzczony "Black Madonna" ("Czarna Madonna"). Kiedy polski ksiądz ...

Więcej…
 
Droga to, czy poligon? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:26

Misjonarze pisząBy dotrzec do stacji - bądź z niej wyjechać - pozostaje do pokonania 120 km, jadąc smochodem: 110 km High Way jedną z główniejszych dróg w tym rejonie. Jest ona podobna do drogi z Międzyrzecza do Gorzycy pooranej koparką, spychaczem, po wybuchach kilku bomb.

No i oczywiście bez asfaltu, asfalt jest tylko na pewnym odcinku, a dalej glina.

Jak jest sucho, to można przejechać raczej bez przeszkód - uważając, aby zza zakrętu nie wyjechał samochód jadący nie swoim pasem. Ale kiedy popada... Teraz jest właśnie pora deszczowa... ja pierwszy raz coś takiego przeżyłem. Nasza Suzuka choć z napędem na 4 koła ślizgała się od lewej strony jezdni do prawej, od jednej przepaści do drugiej. Jazda po lodzie to "bułka z masłem"- w porównaniu do kaskaderskich wyczynów na ...

Więcej…
 
Papuaskie drogi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:00

Misjonarze pisząPrzejezdność dróg papuaskich w dużej mierze uzależniona jest od pogody. Gdy jest sucho, to, chociaż pełne dziur, są zwykle przejezdne, lecz kiedy droga jest mokra po deszczu, wtedy często samochód wpada czy raczej jest wciągany przez błotnistą maź w dziurę lub koleinę. To niczym jazda po lodzie.

Kiedy wyjeżdżam do wiosek w mojej parafii, szczególnie tych najdalszych, modlę się o dobrą pogodę, bym mógł przejechać.

Pewnego razu po kilku dniach ulewnych deszczy, zbliżał się dzień moich odwiedzin w wioskach na równinach w pobliżu rzeki Sepik. Moich modlitw o pogodę Pan Bóg wysłuchał i w dzień poprzedzający wyjazd była piękna, słoneczna pogoda. Zapakowałem samochód wszystkim, co było potrzebne na dwudniowy patrol misyjny i wyruszyłem. Dojechałem do podjazdu do rzeki, przez którą trzeba przejechać - rzeka znajduje się ok. 20 m niżej ...

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 następna > ostatnia >>

Strona 16 z 17