Misjonarze piszą
Kim naprawdę jestem? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 05 grudnia 2010 21:09

W jednym z polskich filmów, który nota bene bardzo lubię, podczas wywiadu pada niespodziewanie pytanie: ?Powiedz mi, kim tak naprawdę jesteś, Panie N. N".

Trudno pisać o sobie samym, lepiej pisze się o innych, o swoich doświadczeniach czy też sytuacjach, których człowiek z premedytacją czy też przez czyste zrządzenie losu był świadkiem. Ale o sobie? Nigdy nie pisałem pamfletu na swój temat, więc proszę wybaczyć wszelkie uchybienia, które przez nieuwagę, nie z zamysłu, mogą się pojawić.

Mężczyzna, lat 35; 1,98 wzrostu. Wagę pominę. A tak naprawdę i przede wszystkim to kapłan od 10 lat, pallotyn. Swoją przygodę kapłańskiego życia rozpocząłem w polskiej parafii Międzyrzecz, gdzie spędziłem dwa piękne lata. Rok przebywałem w Szkocji w Livingston, gdzie pod bacznym okiem tutora, ks. Jurka Suszko SAC i nauczycieli ze Stevenson College stawiałem pierwsze kroki w języku angielskim oraz w pracy parafialnej, posługując się innym językiem niż polski. Przy okazji pozdrawiam gorąco wszystkich, moich dawnych parafian, z którymi dzieliłem radości i smutki.
Po tym przygotowaniu wyleciałem do Papui Nowej Gwinei, do której dotarłem... ... 3 listopada 2003 roku. Minęło już prawie 7 lat od czasu, gdy przybyłem do miejsca, dźwięcznie nazwanego ?Rajską Wyspą".

Więcej…
 
Bójka w kościele PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
poniedziałek, 04 października 2010 20:15

Nie w każdą niedzielę parafianie mają możliwość uczestniczenia we Mszy św. Nie we wszystkie miejsca gdzie są kościoły na terenie parafii, ksiądz jest w stanie dotrzeć. Aż tak święty to jeszcze nie jestem by mieć dar bilokacji:)

Podczas nieobecności księdza, przeszkoleni ludzie świeccy prowadzą w niedzielę nabożeństwo słowa. I otóż, w jednej wiosce, Bam na wyspie Mushu, pewnej niedzieli nabożeństwo przebiegało bez żadnych zakłóceń. Po ogłoszeniach i po "Pan z Wami..." jeden z parafian zaczyna zwijać się z bólu. Otóż młody chłopak przyłożył mu w głowę kawałkiem belki, którą miał pod ręka.

Więcej…
 
Pojednanie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
piątek, 06 sierpnia 2010 17:13

Słyszałem gdzieś takie powiedzenie: ?Ojciec dobry, matka dobra, a dzieci....?. Czasami taka rzeczywistość występuje i tutaj, u nas na parafii.

Mam w Mandi 2 dobre liderki kościelne i członkinie Legionu Maryi. Niestety między ich dziećmi zdarzyło się coś strasznego, bo pewnego dnia syn jednej zgwałcił córkę drugiej. Jedna z liderek była w niedalekim domu kiedy chłopak zaciągnął dziewczynę w krzaki. Tak więc nakryła go na gorącym uczynku.

W złości po tym co się stało, po dyskusji z całą rodziną postanowili tego chłopaka oddać w ręce policji. Matka i rodzina chłopaka chcieli go wziąć w obronę i rozwiązać to na poziomie sądu wioskowego i pieniężnej rekompensaty. Jednak matka dziewczyny się na to nie zgodziła i jak to zwykle tu jest zaczęły się kłócić, ?obrzucać ustnym błotem? i pewno gdyby ich inni nie powstrzymali doszłoby do rękoczynów. Oczywiście cała sprawa stała się powszechnie znana i ludzie zaczęli o niej mówić. W szczególnie obraźliwy sposób zaczęli mówić o organizacji, do której obie kobiety należą tj. Legionie Maryi.

Więcej…
 
Wizyta na Kairiu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
piątek, 09 lipca 2010 16:40

Misjonarze pisząDokładnie w Boże Ciało, popołudniem, łódka ze szkoły średniej przywiozla na Kairiru dwójkę gości ze Stanów Zjednoczonych, małżeństwo: Loyd & Nancy. Zamieszkali u mnie przez kilka dni.

Ów czas przeznaczony był na rekolekcje dla studentów szkoły średniej jak i dla całej reszty parafii, którzy chcieli posłuchać wykładów i szkół w języku angielskim.

Przez 3 dni młodzież stawała się, mam nadzieję, mądrzejsza na temat dojrzewania, dokonywania wyborów, zagrożeń jakie niesie ze sobą alkohol, AIDS.

Więcej…
 
Jaki duch??? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
poniedziałek, 28 czerwca 2010 21:12

Misjonarze pisząPrzed świętem Zesłania Ducha Świętego wzmożona staje się aktywność grup charyzmatycznych, które przez większość roku śpią, jakby w letargu, ożywiając się  przed Pentacost. Niestworzonych pomysłów i idei jak celebrować owe święto naprawdę nie brakuje. Niektóre pomysły, o których wolę nie pisać, przyprawiają człowieka o gęsią skórkę, bądź też o czystą złość.

Ale nie o tym chcę pisać. Zadaje sobie pytanie, jaki duch prowadzi Papuasów???? Duch Święty czy tez "duch" tej ziemi: przemoc, pieniądze, strach...

Całkiem niedawno wracałem do siebie na wyspy z "miasta" po uzupełnieniu zapasów żywności i po załatwieniu naglących spraw. Dopływając do jednej z wysp słyszę krzyki, hałasy, wyzwiska rzucane przez mężczyznę pod adresem swojej zony. A wszystko to pod chałupą-posterunkiem jedynego policjanta na wyspie. Gdy zacząłem rozpakowywać łódź, owi rozwścieczeni na siebie małżonkowie udali się w kierunku swojego domu w sąsiedniej wiosce. Po godzinie dotarła do mnie wiadomość: po drodze mąż utopił swoją żonę w pobliskiej rzece. Oddał się w ręce policjanta i za parę godzin tą samą łódką płynęło do miasta ciało kobiety-żony i on: morderca-mąż.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 17