Misjonarze piszą
Boża miłość do ludzi PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jan Rykała   
środa, 13 lutego 2013 22:15

Często chodzę popływać w pobliskim oceanie. Niekiedy jeżdżę na oddaloną o parę kilometrów plażę o nazwie: Wom beach. Jest tam rafa koralowa więc można obejrzeć mnóstwo kolorowych ryb pływających sobie w pobliżu rafy.
Kiedyś uderzyło mnie takie zjawisko: kiedy siedziałem sobie nieruchomo w wodzie w pobliżu rafy po jakimś czasie pływało wokół mnie sporo małych, kolorowych ryb, niektóre z nich próbowały nawet mnie ugryźć biorąc mnie pewno za kawał mięsa leżący w wodzie. Kiedy tylko się poruszyłem całe to stado ryb bardzo szybko uciekło w kierunku rafy, gdzie czuło się bezpieczne

Dało mi to do myślenia i zobrazowało nasze ludzkie relacje z Bogiem. Wierzymy wszyscy, że On jest miłością, bo tak nas poucza Pismo św. i nauka Kościoła i pewno wielu z nas przyjmuje tę tezę i wiarę za intelektualnie prawdziwą. Jednak w naszym życiu jest trochę inaczej. Jesteśmy jak te ryby, które gdy nie czują się niczym zagrożone podpływają i nawet próbują coś „uszczypnąć” dla siebie, ale gdy Bóg chce do nas wyciągnąć rękę, my jak te ryby, uciekamy, myśląc często, że Bóg chce nas skrzywdzić, nie czujemy się w Jego obecności bezpieczni. Boimy się Boga jak Adam w raju po grzechu, który ukrył się, bo odkrył, że był nagi, co wcale nie oznaczało nagości ciała, ale jego ograniczoność i słabość jako stworzenia.

Więcej…
 
Rok po tsunami PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
wtorek, 26 czerwca 2012 08:48

Już ponad rok od momentu, kiedy niszczycielska fala tsunami, która siała spustoszenie u wybrzeży Japonii, dosięgnęła również i nas. Zniszczeń u nas, w Papui Nowej Gwinei, również było sporo. Dziś, po ponad roku od tego wydarzenia, z optymizmem patrzymy w przyszłość.

Dużo prac zostało już wykonanych. Nie będę pisać o tym co inni już zrobili w parafii Boram: kościół pięknie odmalowany, nowa zakrystia, nasz dom również nie przypomina już schronu po wybuchu bomby: nowa elewacja, wyposażenie....

Chcę napisać o Kairiru parę słów. Otóż parafia Kairiru, dzięki Waszej ofiarności, otrzymała nową łódkę: Yamaha, 19 stóp długości, która to łódź zastąpi starą zniszczoną przez tsunami i nie nadającą się do remontu. Zastanawiałem się, jakie imię jej nadać. Chciałem wymyślić coś, co poniekąd przypominać będzie Polskę. I oto jest!!!! Eureka!!!!! Nazwę ją: „A kuku”! I tak też się stało. Czerwoną farbą na bazie żywic epoksydowych wymalowane zostało imię łódki, a na rufie białe litery również przypominają, iż łódką tą pływa Polak.

Więcej…
 
Ostatni list ks. Jacka Bilika SAC PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jacek Bilik SAC   
poniedziałek, 02 stycznia 2012 10:34

Kiedy w styczniu 2010 roku udawałem się do Polski na kapitułę prowincjalną, nawet przez myśl mi nie przeszło, że po 13 latach pracy na misjach w Papui Nowej Gwinei będzie to dla mnie podróż w jedną stronę.

Niemal bezpośrednio po wyjściu z samolotu znalazłem się w szpitalu. Najpierw było to nadciśnienie, ale po wielu badaniach diagnozy były coraz gorsze, aż doszło do tej najgorszej – jest nowotwór, który wywołał i inne schorzenia. Zaskoczenie było tym większe, że do momentu wyjazdu z Papui wszystko wydawało się być w porządku.

Nie da się opisać szoku, jaki ta diagnoza wywołała. Kłębiące się myśli, dlaczego tak się stało? Co dalej z moimi parafianami, do których już nie będę mógł wrócić, a którzy nie będą mogli liczyć na to, że znajdzie się kapłan, który zajmie moje miejsce, gdyż nie ma księży, a w diecezji jest 1/3 parafii bez księdza?
Powtarzające się pytania: przecież jeszcze... przez wiele lat mogłem służyć Papuasom. Co z planami: budowa domu parafialnego w parafii Roma, 50-lecie parafii, 20-lecie pracy pallotynów w Papui.

 

Więcej…
 
Wreszcie stanął dom PDF Drukuj Email
Wpisany przez Budowniczowie   
sobota, 11 czerwca 2011 08:41

Dnia 31 Maja 2011. Po 18 roboczych tygodniach udało nam się zakończyć budowę domu na stacji w parafii Roma, gdzie swą posługę pełnił Ks. Jacek Bilik SAC.

Zaczęło się niepozornie od zainicjowania przez proboszcza akcji zbiórki funduszy na budowę nowej plebani zwanej po naszemu ?domem ojca?. Dobre dwa lata organizowania i zbierania funduszy zaowocowały kapitałem wyjściowym, pozwalającym rozpocząć budowę. Trzeba tu dodaj jednocześnie, że jak do tej pory w całej historii naszej diecezji jest to pierwszy taki przypadek, kiedy plebania powstaje mocą i sumptem parafian i proboszcza tylko.

Więcej…
 
Wizyta z Polski PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Paweł Kotecki SAC   
piątek, 17 grudnia 2010 21:57

W prawie naszego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego /Księża i Bracia Pallotyni/ jest zapis, iż przełożony powinien przynajmniej raz podczas swojej kadencji odwiedzić wszystkie miejsca gdzie żyją i pracują pallotyni należący do jego prowincji. I tak się też stało u nas. Nasz ksiądz Prowincjał Kazimierz Czulak doleciał do nas, do Papui Nowej Gwinei, 30 listopada w godzinach wieczornych. Zmęczony, niewyspany, ale szczęśliwy ze już jest na miejscu.

W tym roku obchodzimy jako pallotyni skromny jubileusz naszej pracy i obecności na ziemi papuaskiej. 20 lat minęło od momentu kiedy to dwaj polscy pallotyni ks. Krzysztof Morka i ks. Marian Wierzchowski postawili pierwsze kroki na Rajskiej Wyspie. I tak w przeciągu 20 lat przewinęło się przez ten kraj 10 pallotynów, którzy przez dłuższy bądź krótszy okres czasu głosili Ewangelie na papuaskiej ziemi. Tak wiec nasz skromny jubileusz i jego celebracje wpletliśmy w program wizytacji ks. Prowincjała.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 17