Aktualność wyzwań misyjnych w adhortacji Vita Consecrata PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Adam Golec SAC   

Wprowadzenie
?Obyś żył w ciekawych czasach? ? życzono adwersarzom bodajże w starożytnych Chinach. Spełnienia owego życzenia uznawanego przez niektórych za przekleństwo mamy możliwość doświadczać jako ludzie żyjący na przełomie wieków. Weszliśmy w trzecie tysiąclecie, które na swoim progu zdaje się uginać pod ciężarem doświadczeń ubiegłego stulecia, a jednocześnie emanować wspaniałymi perspektywami i nadzieją, jakie przed nim stoją. Została nam dana niepowtarzalna możliwość życia w czasach zarówno zmierzchu, jak i jutrzenki. Nie tylko obserwujemy, ale aktywnie uczestniczymy w dramatycznych niejednokrotnie przemianach zachodzących we współczesnym świecie. Nie o nich jednak będzie mowa, gdyż zostały już wielokrotnie i w sposób kompetentny opisane przez innych. Naszym zadaniem jest ukazanie aktualności wyzwań misyjnych w świetle posynodalnej adhortacji Jana Pawła II Vita Consecrata. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że refleksja winna dotyczyć tylko jednej z form życia w Kościele, a mianowicie życia konsekrowanego. Jednakże otwierając wspomniany dokument, już na pierwszej stronie zauważymy, iż jego treść kierowana jest nie tylko do osób podejmujących określoną w tytule formę życia, lecz do wszystkich wiernych.

Adhortacja Vita Consecrata jest obszernym traktatem dotyczącym życia konsekrowanego. Po wstępie opisującym różne formy i kategorie życia konsekrowanego, pierwszy rozdział przywołuje chrystologiczne i trynitarne fundamenty wspomnianego życia. Drugi przedstawia życie konsekrowane jako znak komunii w świecie, podkreślając w sposób szczególny wartość życia braterskiego. Trzeci natomiast bezpośrednio odnosi się do wymiaru misyjnego życia konsekrowanego i głównie tutaj znajdziemy zaproszenie skierowane do osób konsekrowanych, aby zaangażowały się jak najpełniej w pierwszą ewangelizację, czyli misję ad gentes (por. VC 77-78) i nową ewangelizację tych, którzy już nie znają Chrystusa (zob. VC 81). W tym samym miejscu Ojciec Święty podkreśla, że pierwszym i zasadniczym zadaniem całego Kościoła jest przepowiadanie Chrystusa (zob. VC 79). Do wypełnienia tego zadania niezbędne są zaangażowanie i twórcza wierność (zob. VC 37,73), które pomagają w odczytywaniu znaków czasu, a przede wszystkim pozwalają adekwatnie odpowiadać na nowe wyzwania (zob. VC 73,81).

Uważna lektura adhortacji pozwala na konstatację, że misja i życie konsekrowane to dwie rzeczywistości ściśle od siebie uzależnione. Jeśli bowiem wymiar misyjny należy do samej natury Kościoła, z pewnością musi zobowiązywać zakonników i zakonnice, którzy ?od chwili, gdy na mocy samej konsekracji poświęcają się na służbę Kościołowi, powinni w sposób właściwy ich Instytutowi mieć szczególny udział w działalności misyjnej? (RMis 69; KPK, kan. 783). Można zatem powiedzieć, że misyjność jest ?wpisana w samo serce każdej formy życia konsekrowanego? (VC 25).

Wyzwania
W liście apostolskim Novo millennio ineunte na zakończenie Roku Jubileuszowego Ojciec Święty stwierdził: ?Idźmy naprzód z nadzieją! Nowe tysiąclecie otwiera się przed Kościołem niczym rozległy ocean, na który mamy wypłynąć licząc na pomoc Chrystusa. Syn Boży, który z miłości do człowieka przyszedł na świat dwa tysiące lat temu, także dzisiaj prowadzi swoje dzieło: musimy mieć przenikliwy wzrok, aby je dostrzec, a nade wszystko wielkie serce, abyśmy sami stawali się jego narzędziami. Dzisiaj Chrystus, którego kontemplujemy i miłuje-my, znów wzywa nas, byśmy wyruszyli w drogę: ?Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego?? (Mt 28, 19) (NMI 58).

Pragnę tu zwrócić uwagę na stwierdzenia ? przenikliwy wzrok, który ma pomóc w odczytywaniu aktualnych wyzwań misyjnych oraz wielkie serce pozwalające bez lęku podejmować wysiłek twórczej odpowiedzi na te wyzwania.

1.Wyzwanie globalizacji
Słowo kojarzone przez nas najczęściej z procesami ekonomicznymi. Redukując globalizację tylko do dziedziny ekonomii, popełnilibyśmy zasadniczy błąd metodyczny. Globalizacja bowiem dotyka nie tylko ekonomii, lecz jest również widoczna w kulturze, języku, etyce czy szeroko pojętym świecie komunikacji, gdzie przy aspektach pozytywnych przyczynia się jednocześnie do zagrożenia i dyskryminacji zarówno pojedynczych osób, jak i całych narodów.

Bo czymże innym jeśli nie zagrożeniem jest twierdzenie koryfeuszy ekonomicznej unifikacji świata, iż w niektórych państwach prawo do życia ma tylko 40 lub 50 % populacji, jeśli do pozostałych nie chcemy dokładać finansowo. Mamy zatem do czynienia z ?globalizacją bogactwa? produkującą ?globalną biedę?, gdzie ponad półtora miliarda ludzi musi przeżyć, mając do dyspozycji jednego dolara dziennie. Rodzi się też pytanie, kto jest tą osobą, która podejmie decyzję, iż 40% populacji może żyć, a kolejne 40% winno umrzeć?

Mając przed oczyma tak katastroficzną wizję, nie pozostaje nic innego, jak tworzyć społeczeństwo alternatywne do aktualnie powstającego. Społeczeństwo, w którym centralne miejsce zajmie nie pieniądz i efektywność ekonomiczna, lecz człowiek będący obrazem Boga. Do podjęcia wysiłku w kierunku budowy takiej społeczności wzywa Jan Pa-weł II w Vita Consecrata, cytując fragment wypowiedzi biskupów z Ameryki łacińskiej: ?Poszukiwanie Bożego piękna każe osobom konsekrowanym zatroszczyć się o wizerunek Boga zniekształcony w obliczach braci i sióstr, w ich twarzach oszpeconych przez głód, w twarzach rozczarowanych przez puste obietnice polityków, w upokorzonych twarzach tych, których kultura jest poniżana, w twarzach przelęknionych zaślepioną przemocą, w niespokojnych twarzach dzieci, w twarzach kobiet znieważanych i poniżanych, w zmęczonych twarzach migrantów, którzy nie spotkali się z godziwym przyjęciem, w twarzach starców, którym brak najbardziej podstawowych warunków godnego życia? (Dokument Nowa ewangelizacja, postęp człowieka i kultura chrześcijańska, 178, CELAM 1992). Zadanie to wydaje się prawie niemożliwe do realizacji. Tym bardziej, podejmując je, warto skorzystać z doświadczeń, jakie niesie ze sobą historia.

Kościołowi pierwszych wieków przyszło rozwijać się w niezbyt sprzyjających warunkach imperium rzymskiego. Ofiarując temu ostatniemu nowy zaczyn Królestwa, potrafił doprowadzić do istotnej przemiany modelu życia społecznego, w którym zminimalizowane zostały obszary wykorzystujących i wykorzystywanych, panów i niewolników, a w to miejsce wszedł model solidarności, braterstwa i komunii ? ?patrzcie jak oni się miłują?. Taka też ma być nasza odpowiedź na wyzwanie globalizacji, odpowiedź dawana wspólnie albowiem ?wyzwania misyjne są tak wielkie, że nie można ich skutecznie podjąć bez współpracy wszystkich członków Kościoła, zarówno w sferze rozeznania, jak i działania? (VC 74).

2. Wyzwanie narastającej biedy
Opcja na rzecz ubogich jest niepodważalnym i nieodwracalnym elementem życia dzisiejszego Kościoła. Opcja ta jest wpisana w dynamikę miłości przeżywanej zgodnie z zamysłem Chrystusa. Są do niej zatem zobowiązani wszyscy uczniowie Chrystusa, a osoby konsekrowane muszą czuć się w nią zaangażowane w sposób wyjątkowy (zob. VC 82). Ten element ewangeliczny, obecny od zawsze w życiu Kościoła, przedstawia jednak pewne nowe rzeczy, które stają się dla dzisiejszego życia nowymi wyzwaniami.

Aktualna sytuacja ubogich uległa zmianie. Nie stali się oni mniej ubodzy, co więcej, doświadczają bardziej nasilającego się, wciąż rosnącego ubóstwa. Jeżeli uprzednio ubóstwo miało twarz opresji, to dzisiaj ma ono twarz osoby wykluczonej, odstawionej na margines; jeżeli poprzednio było ono konsekwencją wyzysku pracy, to dzisiaj jest ono wynikiem braku jakiegokolwiek zatrudnienia. Jeżeli uprzednio mówiono o kapitalizmie zależności, to dzisiaj mówimy o kapitalizmie wykluczenia.

Uległa też zmianie sytuacja samej opcji na rzecz ubogich. Jeszcze kilkanaście lat temu była ona czymś nowym, jawiła się jako rodzaj profetycznej alternatywy w stosunku do życia jako takiego oraz potężnym sposobem życia własną wiarą. Nie ustrzegła się błędów w postaci skrajnie głoszonej i praktykowanej teologii wyzwolenia.

Kościół jako uniwersalny sakrament zbawienia przyciąga albo oddala od siebie potencjalnych wiernych na podstawie tego, co oni widzą. Nie chodzi tu tylko o sferę zjawiskową, lecz o prawdę i życie wyrażone w widzialnych faktach. Stąd konieczne jest, abyśmy nieustannie zadawali sobie pytania:
Jesteśmy po stronie uciskanych czy uciskających? żyjemy ubogo czy tylko potrafimy recytować ewangeliczne wersety dotyczące ubóstwa? Jako członkowie Kościoła wiele i mądrze mówimy o ubogich, ale czy czynimy to z pozycji ubogich?

Nigdy nie będziemy wiarygodni i niemożliwe będzie ukazanie naszej solidarności z uciśnionymi, zepchniętymi na margines, starcami, chorymi, dziećmi i wszystkimi, których społeczeństwo postrzega i traktuje jak ?ostatnich? (VC 82), jeżeli nie podejmiemy ryzyka życia w prostocie i ukryciu, rezygnując z tryumfalizmu i samozadowolenia. Ewangeliczne ubóstwo jest nie tylko służbą ubogim, ale przede wszystkim wartością samą w sobie. ?Od osób konsekrowanych oczekuje się zatem odnowionego i zdecydowanego świadectwa ewangelicznego wyrzeczenia i umiarkowania, wyrażające-go się w braterskim stylu życia inspirowanym zasadami prostoty i gościnności, tak aby mógł być on również przykładem dla tych, którzy są obojętni na potrzeby bliźnich. To świadectwo winno oczywiście łączyć się ze szczególnym umiłowaniem ubogich i wyrażać się zwłaszcza przez dzielenie z najbiedniejszymi ich warunków życia? (VC 90). Naturalną konsekwencją opcji na rzecz ubogich jest z ?pewnością gorliwe głoszenie Jezusa Chrystusa ludziom, którzy jeszcze Go nie znają lub o Nim zapomnieli? (VC 75).

 

 

3. Wyzwanie wolności i autonomii
Przełom wieków przyniósł ze sobą nowe idee dotyczące podmiotowości człowieka, dowartościowania jego osoby, powszechnej równości, wolności wypowiadania się, dialogu, współuczestnictwa we wszystkim. Bardzo mocno wieją wiatry wolności i autonomii. Nikt nie chce być bierny i zajmować pozycji poddanego.

Każdy pragnie współuczestniczyć w procesach decyzyjnych i nie toleruje, gdy ktoś waży się traktować go jak niepełnoletniego. Również na gruncie eklezjalnym da się zauważyć wzrastającą świadomość poczucia własnej godności, bardzo cennej zresztą, bo poczucia godności dziecka Bożego. Warto sobie uświadomić, że w Kościele nie ma zaszczytów i stanowisk, tylko posługi i funkcje wykonywane w Kościele i dla Kościoła pojmowanego jako communio. Od osób konsekrowanych oczekuje się, by były prawdziwymi mistrzami komunii. Życie w komunii staje się bowiem ?znakiem dla świata i przyciągającą siłą, która prowadzi do wiary w Chrystusa. (...) W ten sposób owa komunia otwiera się na dzieło misyjne, więcej, sama staje się misją?.

Można wręcz powiedzieć, że ?komunia rodzi komunię i w samej swej istocie przyjmuje kształt komunii misyjnej? (VC 46). Życie konsekrowane wzrasta w Kościele i ma wpływ na jego życie oraz misję poprzez twórczą wierność charyzmatowi otrzymanemu od Ducha Świętego (por. VC 29-30, 35-39). ?U założycieli i założycielek dostrzegamy zawsze żywy zmysł Kościoła, którego przejawem jest ich pełny udział we wszystkich wy-miarach życia kościelnego oraz gorliwe posłuszeństwo Pasterzom, zwłaszcza Biskupowi Rzymu? (VC 42).

Nie ma więc mowy o jakiejś fałszywej demokracji czy zachwianiu posłuszeństwa. ?Środowiska, w których silne są wpływy indywidualizmu, niełatwo jest skłonić do uznania i akceptacji funkcji, jaką władza spełnia dla dobra wszystkich. Należy zatem potwierdzić znaczenie tego zadania, które jest konieczne po to właśnie, aby umocnić braterską komunię i nie udaremnić ślubu posłuszeństwa. Choć władza winna mieć charakter przede wszystkim braterski i duchowy, a tym samym ci, którzy ją sprawują, winni nawiązywać dialog ze współbraćmi i współsiostrami w procesie podejmowania decyzji, wypada jednocześnie przypomnieć, że do władzy należy ostatnie słowo i że to ona ma zadbać o wy-konanie podjętych decyzji? (VC 43).

4. Wyzwanie rewolucji technologicznej
W naszych ?ciekawych czasach? rzeczą chyba najbardziej budzącą dumę jest fakt uczestniczenia w rewolucji technologicznej. Niemal każdego dnia zaskakiwani jesteśmy coraz wspanialszymi odkryciami czy osiągnięciami technicznymi. Chwilami mamy przeświadczenie, że dla ludzkiej myśli i geniuszu nie ma granic ? rewolucja techniczna składa w nasze ręce olbrzymie możliwości, ale też niesie ze sobą jeszcze większe ryzyko. Wszystko zależy od tego, czy ofiarowane środki służą rozwojowi człowieka, czy też przyczyniają się do jego zniewolenia. Nie można zatem całej tej kompleksowej rzeczywistości pozostawić samej sobie. Papież wzywa do obecności na, jak to sam określa, areopagach misji i wskazuje m.in. potrzebę dawania świadectwa Ewangelii poprzez środki społecznego przekazu, konieczność uczestnictwa w krzewieniu kultury oraz czynne zaangażowanie na polu edukacji (VC 98-99).

5. Wyzwanie ludzi świeckich
Jest historycznym faktem, że przez wieki wierni świeccy byli bardziej konsumatorami usług religijnych aniżeli aktywnymi protagonistami ewangelizacji. W centrum zainteresowania Kościołapozostawał kler, który miał wyłączność na myślenie i działanie. Świeccy stanowili co najwyżej ?klientelę? księży. Kościół dzielono na część aktywną (duchowieństwo, które ewangelizuje), oraz pasywną (świeccy podlegający ewangelizacji). Potrzeba było soboru powszechnego, aby ten obraz uległ zmianie i mógł się rozpocząć nowy, bardzo obiecujący rozdział w dziejach relacji między osobami konsekrowanymi a laikatem (VC 54).

Dziś nikogo już nie trzeba przekonywać o tym, jak ważna i konieczna jest obecności laikatu w realizacji misyjnej działalności Kościoła, która dokonuje się chociażby w formie wolontariatu. Jeśli zaś chodzi o życie konsekrowane, to: ?udział ludzi świeckich nierzadko prowadzi do nieoczekiwanych i owocnych odkryć, dotyczących niektórych aspektów charyzmatu, pobudza do bardziej duchowej jego interpretacji i każe czerpać z niego wskazania dla nowych działań apostolskich? (VC 55).

6. Wyzwanie feminizmu
Brzmi prowokacyjnie. Bardziej adekwatnym jest określenie na czym polega obecność i rola kobiety w misyjnej działalności Kościoła. Lepiej mówić o ?nowym feminizmie?, który nie ulega pokusie naśladowania modeli ?maskulinizmu?, ale umie rozpoznać i wyrazić autentyczny geniusz kobiecy we wszystkich przejawach życia społecznego, działając na rzecz przezwyciężania wszelkich form dyskryminacji, przemocy i wyzysku (zob. VC 58).

Dla orientacji kilka liczb obrazujących zaangażowanie kobiet w dzieło misyjne: Hiszpania ? 78% czynnych misjonarzy to kobiety; Brazylia ? 80%, Irlandia ? prawie 65%. I można tak dalej. Nawet pobieżny rzut oka na przytoczone cyfry pozwala zauważyć jak wielki jest wkład kobiet w rozwój misji. Tak było na przestrzeni historii, ale tak jest też dzisiaj ?przyszłość nowej ewangelizacji, podobnie zresztą jak wszystkich innych form działalności misyjnej, jest nie do pomyślenia bez udziału kobiet, zwłaszcza kobiet konsekrowanych? (VC 57), co więcej ?Kościół bardzo liczy na specyficzny wkład kobiet konsekrowanych w rozwój nauki, obyczajów, życia rodzinnego i społecznego, zwłaszcza w dziedzinach związanych z obroną godności kobiety iż poszanowaniem życia ludzkiego? (VC 58). Kobieta bowiem posiada szczególną zdolność humanizacji kultury i społeczeństwa, na tym w dużej mierze polega jej misja. Kobieta jest w bardzo szczególny sposób powołana, aby przez swoje poświęcenie, przeżywane w pełni i z radością, być znakiem czułej dobroci Boga dla ludzkości (VC 57). Ona pomaga również mężczyznom poddać rewizji swoje schematy myślowe, sposób rozumienia samych siebie i swojego miejsca w historii, organizacji życia społecznego, politycznego, gospodarczego, religijnego i kościelnego (zob. VC 57). Jej zadanie nie ogranicza się tylko do wspomnianych dziedzin. Powołana jest również do uczestnictwa w świecie kultury, polityki czy teologii...

?Także w dziedzinie refleksji teologicznej, kulturalnej i duchowej wiele oczekujemy od kobiecego geniuszu ? nie tylko w tym, co dotyczy specyfiki życia konsekrowanego kobiet, ale także rozumienia wiary we wszystkich jej przejawach? (VC 58).

7. Wyzwanie zamkniętej twierdzy
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że społeczeństwo, w jakim żyjemy, jest społeczeństwem pluralistycznym. I nie bardzo umiemy sobie poradzić z tym pluralizmem. Na szczęście Duch Święty, działający wszędzie mimo stawianych mu barier, kieruje nas po właściwych ścieżkach. To dzięki Jego natchnieniom jesteśmy w stanie otworzyć się na nieustanne odnajdowanie elementów, które łączą, a nie dzielą w dialogu międzyreligijnym, na przekraczanie granic pojawiających się w procesie inkulturacji, na właściwą postawę w przywracaniu jedności Kościoła.

Dość dawno temu Karl Rahner ostrzegał, iż istnieje niebezpieczeństwo pomylenia ?małej trzódki? z ?gettem?. Pośród milionów mieszkańców Ziemi stanowimy ?małą trzódkę?. I taką jeszcze długo pozostaniemy. Jednakże im mniejszym stadem należącym do Chrystusa będziemy w społeczeństwie pluralistycznym, tym bardziej nie możemy pozwolić sobie na mentalność getta czy sekty, lecz mimo wszelkich przeciwności musimy być otwarci na zewnątrz. Albowiem zadaniem życia konsekrowanego jest pracować we wszystkich częściach świata dla umocnienia i rozszerzenia Królestwa Chrystusa, głosząc Ewangelię wszędzie, nawet w najdalszych regionach (VC 78). Istotniejsze od wznoszenia murów, wyznaczających obecność na zewnątrz czy wewnątrz twierdzy, jest budowanie mostów pomagających dotrzeć innym do Chrystusa. Dotyczy to w równej mierze dialogu ekumenicznego, międzyreligijnego, inkulturacji, nowej ewangelizacji jak i misji ad gentes. Warto zwrócić uwagę, że te ostatnie dają szczególne i niezwykłe możliwości skutecznej działalności apostolskiej (VC 78).

8. Wyzwanie zobojętnienia
Misja niewątpliwie stawia wiele wymagań, a w obliczu problemów, przykrości, braku zrozumienia, malejącej liczby powołań misyjnych ad vitam może niekiedy pojawić się pokusa poddania się zniechęceniu i zmęczeniu. Istnieje groźba popadnięcia w rutynę codzienności lub pewne wyjałowienie duchowe. W takiej sytuacji nie wystarczy odnawiać metody duszpasterskie, ani lepiej organizować i koordynować instytucje kościelne, ani też studiować z większą przenikliwością biblijne i teologiczne podstawy wiary: trzeba wzbudzić nowy "zapał świętości" wśród misjonarzy i w całej wspólnocie chrześcijańskiej, szczególnie wśród tych, którzy są najbliższymi współpracownikami misjonarzy (RMis 90).

Dążyć do świetości - oto synteza programu życia dla każdej osoby konsekrowanej (po. VC 93). Osobista świętość ma prowadzić do dzielenia się nią z innymi. Oznacza to również, że każda zewnętrzna forma przeżywania misyjności musi czerpać swoje źródło w zjednoczeniu z Chrystusem. Stąd też, jak to kiedys określił ks. Krzysztof Czermak, zanim pomyślimy o "szkołach misyjnego biznesu" trzeba pomyśleć o "szkołach misyjnej duchowości". Wobec zjednoczenia z Chrystusem w Jego tajemnicy zbawienia, na drugi plan schodzi nie tylko kwestia misyjna, ale nawet samo mówienie o misjach. "Święci i święte zawsze byli źródłem i początkiem odnowy w najtrudniejszych momentach całych dziejów Kościoła. Dzisiaj bardzo potrzebujemy świętych i musimy wytrwale prosić o nich Boga" (VC 35). Ale nie tylko. Zadaniem osób konsekrowanych jest promocja świętości pośród ludzi. "Trzeba rozbudzić w każdym wierzącym prawdziwą tęsknotę za świętością, mocne pragnienie nawrócenia i osobistej odnowy w klimacie coraz żarliwszej modlitwy i solidarności z bliźnimi, zwłaszcza z tymi najbardziej potrzebującymi. Osoby konsekrowane bowiem z samej natury życia zakonnego przynależą do dynamicznej działalności Kościoła, który gorąco pożąda "Absolutu", jakim jest Bóg i jest wezwany do świętości (VC 39). Fakt, że wszyscy są powołani dla tych, którzy ze względu na wybraną drogę życia powinni przypominać o tym innym (VC 103).

Podsumowanie
Dla pełniobrazu należałoby jeszcze podjąć problematykę wyzwań związanych z nową ewangelizacją, inkulturacją, służbą jedności chrześcijan, dialogiem ekumenicznym i międzyreligijnym. Jednakże w moim przekonaniu wspomniane zagadnienia zostały obszernie i z powodzeniem opracowane w licznych i ogólnie dostępnych publikacjach, stąd nie ma konieczności ich w tym krótkim omówieniu.

Dawać świadectwo o Chrystusie swoim życiem, czynami i słowami - oto szczególna misja życia konsekrowanego w Kościele i w świecie. Albowiem dla misji powstało w Kościele życie konsekrowane; dla misji Założyciele i Założycielki zakładali poszczególne instytuty; dla misji trudzili się najwybitniejsi zakonnicy i zakonnice i na misjach wielu z  nich uświęciło się.

Odpowiedzi, jakich mogą udzielić osoby konsekrowane, za wyzwania stawiane dziś przez świat będą efektywne i adekwatne jedynie wtedy, gdy ich punktem wyjścia będzie wspólnota, jeśli poparte będą świętościa życia i osadzone w Kościele.

najlepiej oddają to słowa Ojca Świętego: Bądźcie zawsze gotowi, wierni Chrystusowi, Kościołowi, swojemu Instytutowi i ludziom naszej epoki. Dzięki temu Chrystus będzie was odnawiał każdego dnia, abyście wraz z Jego Duchem budowali braterskie wspólnoty, abyście z Nim umywali stopy ubogim i wnosili swój niezastąpiony wkład w przemienianie świata. Niech nasz świat, powierzony rękom człowieka, staje się coraz bardziej ludzki i sprawiedliwy, niech będzie znakiem i zapowiedzią świata przyszłego.

 

Ks. Adam Golec SAC
Sesja misjologiczna, Jasna Góra, 04.12.2004
Źródło: Horyzonty Misyjne