Kapłaństwo - wielkość, służba i człowieczeństwo PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   

Kiedy, jeszcze jako diakon, pomagałem w rodzinnej parafii rozdzielać w święta Komunię św., na drugi dzień znalazłem się na chwilę na osobności z moją Mamą, która powiedziała do mnie kilka prostych, ale jakże ważnych słów: ?Synu, twoje ręce dotykają Tego, co NAJŚWIĘTSZE! Strzeż się, byś ich nie pokalał...".

Burzliwa, chuligańska młodość. Młodzieńczy patriotyzm i opozycja. Niespokojny czas po zajściach strajkujących robotników z milicją. Strach i ukrywanie się przed ?ścieżkami zdrowia". Pogłoski o zamęczanym moim Proboszczu. Jego ?dziwna" śmierć i... pogrzeb. Z pobudek prostych, umęczonych ludzkich serc - ten pogrzeb stał się wielką, duchową manifestacją.
Ja, w ostatnich szeregach, daleko, gdzieś pod zabudowaniami gospodarczymi przylegającymi do placu kościelnego..., razem z  ?kumplami".

I wtedy ?c o ś" dziwnego się ze mną stało. Do dziś nie wiem czy było to 10 min., czy może tylko ułamki sekund. Naprawdę ?dziwna" chwila, w której w moim wnętrzu zabrzmiało: ?...ty musisz Go zastąpić...!".
Zastąpić zabitego - mojego Proboszcza, ks. Romana Kotlarza!!!!!!!!!!!!

Tak Bóg mnie powołał, i tak - 19 lat temu - obdarzył godnością kapłańską (por. Hbr 5, 4). A w tym jest 17 lat misjonarskiej pracy.

Moje przekonanie, wyniesione z tej perspektywy i całego zdobytego doświadczenia określa ?moje" Kapłaństwo jako znajdujące cel i sens tylko i wyłącznie w posłudze ?światu", a raczej ludziom żyjącym na tym świecie - ?... z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy" (Hbr 5, 1).

Jeśli z ?ludzi brany", to jest takim samym człowiekiem, jak i każdy inny, ?... ponieważ sam podlega słabości" (Hbr 5, 2).
Faktem niezaprzeczalnym jest, że świadomością i podjętymi zobowiązaniami, wypływającymi z tej godności, kapłan jest ?inny"! Ale... czy jemu już została dana świętość? Nie! Została tylko ?zadana" -jak każdemu innemu Człowiekowi.

Kapłan - uświęcając siebie - pomaga uświęcać się innym.

Czy Dziecko ma prawo wymagać doskonałości od Rodziców? Chyba nie! A jednak Rodzice otaczają Je opieką, troską. Pouczają - chcąc Je ochronić przed ?czymś", czego może sami doświadczyli, a co gorzko smakowało.

Tak jest i z posługą Kapłana.

Tymczasem ludzie ?ujmują" Kapłana przeciwnie. Nie chcą zrozumieć, że on - wzięty spośród nich - jest taki sam jak oni. Od niego nieustannie wymagają, jakby chcieli, by tylko on był świętym. Siebie natomiast usprawiedliwiają i tłumaczą na różne sposoby.

I nie chodzi bynajmniej, by usprawiedliwiać ?słabości" Kapłanów. Za te każdy z nas odpowie przed Bogiem. Ale tam zostaną też ?odnotowane" starania Kapłana, by ludzi i siebie prowadzić do Boga.
Ale bez świata, bez ludzi Kapłaństwo nie ma sensu! Nawet jeśli Kapłan w swoich staraniach jest osamotniony, bo radość i siła Kapłaństwa z Boga, z nadziei wypływa.

Jednocześnie tenże świat jest zagrożeniem dla Kapłaństwa!

Bez ustawicznej samokontroli Kapłana, świat może ?zalać" Kapłaństwo swoimi sprawami, trendami, a nawet narzucić styl życia i postępowania.
Od Kapłana świat wymaga, by był ?trendy", ?dzisiejszy" - w odniesieniu do ludzi. By ?zniżał" się do nich; rozumiał ich życie, a nawet, by usprawiedliwiał ich ?sprawki". Gdy jednak Kapłan uczyni ?coś" - jak oni czynią - automatycznie staje się ?zgorszeniem" i jest potępiany.
Z jednej strony, to paradoks i niesprawiedliwość świata.
Z drugiej zaś strony, tenże paradoks pomaga w uświęcaniu Kapłana.

Kapłaństwo jest więc już rozliczane ?tu" i ?teraz" - przez świat. Ważniejsze jest jednak, że będzie ono rozliczane kiedyś przez Kogoś Innego.

Cóż więc - dla mnie, choć nieraz to boli i zasmuca, jest nadzieja, że ten świat nie jest wymiernikiem mojego Kapłaństwa, lecz tylko TEN, Który mnie nim obdarzył- z Ludu wybrał i dla Niego ustanowił.
Wartości tego świata nie mogą się stać wartościami dla Kapłana. Dogmaty WIARY nie mogą ulegać modzie tego świata. Świat podlega zmianom w zależności od tego, co jest dominujące czy kto dominuje. A ?droga do Boga" jest niezmienna, tak jak i sam Bóg jest niezmienny.
I chociaż Wiara w dzisiejszym świecie często uchodzi za ?niemodną", to jednak - jako Kapłan - jestem bardziej sługą Wiary niż świata i... za lud, jak i za samego siebie, składam ofiary za grzechy... (por. Hbr 5, 3)

Ks. Krzysztof  Morka SAC

Źródło: Horyzonty Misyjne nr 38 (1/2007)