Święto Pallottiego w PNG PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
poniedziałek, 25 maja 2009 23:07

Misjonarze pisząJednym ze szczególnych rysów duchowości św. Wincentego jest pragnienie jedności wszystkich ochrzczonych i ich zaangażowanie w "ożywianie wiary i rozpalanie miłości" do czego wzywa wszystkich łaska chrztu świętego.

Tego roku postanowiłem zorganizować święto Pallottiego w tym właśnie duchu. Zaprosiłem nie tylko parafian, z którymi zawsze w sposób szczególny przeżywamy to święto jako pallotyni, ale także wszystkich zaangażowanych w dzieła apostolskie w Wewak. Wysłałem zaproszenia do wszystkich zgromadzeń zakonnych i księży diecezjalnych. Ciekawy byłem, jaki będzie odzew.

W tym roku święto św. Wincentego wypadło pośrodku tygodnia. Liturgia eucharystyczna miała się rozpocząć o 7 wieczorem. Kiedy przyszedłem do kościoła, piętnaście minut przed czasem, ku mojemu zdziwieniu i radości zobaczyłem wiele sióstr i braci zakonnych oraz księży diecezjanych oczekujących w skupieniu na liturgię.

Musieliśmy, jak zwykle, poczekać na tych najbliżej ...

... mieszkających, czyli parafian z Boram, bo parafianie ze stacji bocznych przybyli na czas "udekorowani? i przygotowani, bo mieli procesje liturgiczne podczas Mszy św. Kościół był prawie pełny - najmniej ludzi przybyło z Boram, czyli tych, którzy mieli najbliżej do kościoła.
To chyba staje się niestety regułą, że ci, którzy mają najbliżej do kościoła, nie są zbytnio nim zainteresowani ani też tym co się w nim dzieje.

Sama liturgia była piękna z okadzaniem ołtarza i Pisma św. oraz darów ofiarnych, co stało się już dobrym zwyczajem boramskich liturgii dzięki temu, że brat Janusz tak dobrze wyszkolił naszych ministrantów, iż radzą sobie z tym bardzo dobrze.

Przewodniczył liturgii Mszy św. ks. wikariusz generalny, proboszcz z katedry w Wewak, ks. Lawrence Tanu. Kazanie sam głosiłem, bo nie chciałem nikogo z gości stawiać w sytuacji, aby musiał "douczać" się o Pallottim.

Szczególnego podczas naszego zgromadzenia liturgicznego było to, że idea jaką zapoczątkował Pallotti prawie 200 lat temu urzeczywistniła się podczas Eucharystii i spotkania w naszym domu. Księża diecezjalni, zakonnicy i zakonnice oraz ludzie świeccy zjednoczyli się w oddawaniu czci Bogu i pracy apostolskiej.

To, co wydawało się za bardzo "do przodu" za czasów Pallotiego, gdyż wtedy zmieniono nazwę naszego zgromadzenia ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego na Pobożne Stowarzyszenie Misyjne, stało się oczywistością za czasów Soboru Watykańskiego II, kiedy to nasz Założyciel został kanonizowany, i jest obecne w naszej pracy misyjnej w PNG.

Po Mszy św. wspólnie świętowaliśmy w naszym domu parafialnym. Była bardzo radosna atmosfera i duch braterstwa we wspólnym dziele. A ponieważ zaproszeni goście chcieli się dowiedzieć czegoś więcej o Pallottim, więc była projekcja krótkiego filmu o naszym Założycielu, szkoda tylko, że jest on w polskim języku, ale i tak dzięki tłumaczeniu można było przekazać zasadnicze rysy życia i działalności św. Wincentego. Przynajmniej zaproszeni goście mieli okazję zobaczyć te wszystkie miejsca, gdzie Pallotti wzrastał i tworzył dzieło Zjednoczenia i Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego.

Mam wielką nadzieję, o co się też modliłem, że pierwsze spotkanie w takim gronie przyniesie owoce za wstawiennictem św. Wincentego na "nieskończoną chwałę Boga, zniszczenie grzechu i zbawienie dusz".

Ks. Jan Rykała SAC