Drodzy w Chrystusie ! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jan Rykała SAC   
sobota, 20 grudnia 2008 21:04

Misjonarze pisząMoc serdecznych pozdrowień z dalekiej Papui Nowej Gwinei. Dobiega już mój drugi rok od powrotu do pracy misyjnej. Bogu dzięki zdrowie na tyle dobre, aby pracować tutaj, w tropiku.

W tym roku na mojej parafii w Boram - dzielnica Wewak przygotowywaliśmy się do oddania parafii Niepokalanemu Sercu Maryi. Zaczęło się od święta parafialnego w maju, w czerwcu rozpoczęliśmy nabożeństwa pierwszo-sobotnie i specjalne rekolekcje przygotowujące do tego wydarzenia.

W tym roku mieliśmy tu wybory do samorządów lokalnych, które nam trochę przeszkodziły, bo w czasie kampanii wyborczej i po wyborach ludzie myśleli o wielu innych sprawach a rzadko o swojej wierze i życiu duchowym. Bogu dzięki udało się nam ...

... jednak dotrzeć z rekolekcjami do wszystkich dzielnic i wiosek naszej parafii i 12 października można było celebrować poświęcenie parafii Maryi podczas specjalnej Mszy św.

Oprócz tego każda z grup parafialnych: Legion Maryi, Charyzmatycy, Kobiety Katolickie, Młodzież, Ministranci, świeccy szafarze Eucharystii, Katechiści mieli swoje rekolekcje pomagające im w pełnieniu posługi w Kościele i byciu lepszym chrześcijaninem na co dzień. Bogu dzięki, że nie jestem sam na parafii, ale mam do pomocy naszego brata, pallotyna, Br. Janusza. Pomaga mi on na wielu polach pracy pastoralnej i prowadzeniu naszego domu pallotyńskiego w Wewak, bo jest nas tu 6 pallotynów i ten dom, w którym mieszkam jest naszym domem tu w PNG, więc trzeba zadbać o wszystko co potrzebne, aby współbracia wracający z buszu do miasta na zakupy czy odpoczynek mieli wszystko co potrzebne.

Pośród tych wszystkich prac i codzienności coś zaczęło się dziać z moim sercem, także musiałem udać się do miejscowego szpitala, gdzie jestem kapelanem. Bogu dzięki po zaaplikowaniu leków uspokoiło się, chociaż od czasu do czasu daje mi znaki, że trzeba zwolnić, kiedy za bardzo zagalopuje się w pracy i zapomnę, że pracuję i żyję w tropiku i nie mam już 30 lat. Malaria jak dotychczas &bdquo, przytuliła&rdquo, się do mnie tylko raz i teraz tez przed świętami coś się nieswojo czuje, ale może to nie malaria, ale przeziębienie i nadmiar pracy przedświątecznej.

Muszę jednak powiedzieć, że praca i życie tu daje mi wiele radości i satysfakcji i poczucie, że jestem na swoim miejscu.

Pozdrawiam więc Was wszystkich serdecznie i przesyłam życzenia świąteczne i szczęśliwego Nowego roku 2009.

Z Bogiem Ks. Jan Rykała SAC