... jak fala tsunami ... PDF Drukuj Email

Świat krzyczy niemiłosiernie głośno
i proklamuje siebie, jako
           - najważniejszy
           - jedyny
           - że tylko "tu" i "teraz" jest!
Tyle opini, osądów, teorii, recept "na wszystko"...
jedynych uzdrowicieli i naprawiaczy.
I jak ogromna fala tsunami
kotłuje się to i przewala
     niszcząc,
     zabijając...

A pozostawia tylko - zmącone rozlewiska,
                   - śmierdzące nanosy,
                   - bezużyteczne odpady.

Nie jest jednak w stanie zniszczyc ŻYCIA,
które - choć z trudem - ciągle się odradza,
      bo siła żywotna jego jest
      cicha,
      skrywająca się,
      niekłamana,
      jakby - w dzisiejszym świece - wstydliwa,
      a nawet wyśmiewana i poniżana
PRAWDZIWA  MIŁOŚĆ!

Nie trać więc Człowieku NADZIEI,
      bo ŻYCIE JEST i BĘDZIE!

A "tsunami" dzisiejszego świata
nie jest w stanie GO zniszczyć
choć tak mu się wydaje.

Ks. Krzysztof Morka SAC