Pierwsi wychowawcy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
czwartek, 27 września 2007 21:03

Misjonarze piszą
Ojcowie, bo o nich tu mowa. Z moich obserwacji, doświadczeń wynika, że w "wydaniu" Papuasów okazanie ojcowskich uczuć jest wręcz poniżające i odbierane jako słabość mężczyzny.

Jeszcze wobec małych dzieci, płaczących, tulących się, chorych, jest to tolerowane. Natomiast, gdy dziecko wkracza już w wiek szkolny, staje się wręcz niedopuszczalne! Od tego jest przecież matka!

Ojciec, mężczyzna ma hartować dziecko, a nie "rozmiękczać" je uczuciami. To tabu kulturowe papuaskich klanów. Naprawdę, niewielu ojców zdobywa się na to, by zmienić pieluchę dziecku, gdy matki nie ma w pobliżu. Zazwyczaj wołają na pomoc inne kobiety. Ojciec natomiast oddaje dziecku kęsek dobrego jedzenia.

Na wyspie Aua, ubogiej w ogrody, ojcowie zaspakajają ...

... swój głód twardym, dzikim taro, pozostawiając dzieciom wyłącznie banany, słodkie kartofle (pataty). Natomiast od dzieciństwa ojcowie biorą w swą opiekę synów i przyuczają ich do prac męskich, bacząc jednocześnie, by matki nie przejmowały nad nimi dominacji. Ojcowie faworyzują synów! Córki natomiast powierzają matkom.

Ks. Krzysztof Morka SAC