Z misjonarska prośbą... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
poniedziałek, 09 lipca 2007 13:20

Misjonarze pisząW marcu ubiegłego roku, objąłem duszpasterską opieką Stację Misyjną w Boiken. Położona na wybrzeżu, ok. 40 km. od Wewak w kierunku zachodnim. Sama Stacja znajduje się na niewielkim wzniesieniu, z pięknym widokiem na morze.

Przynależą do niej dwie zamieszkałe wyspy oraz pięć ośrodków, gdzie zbierają się ludzie, by oddawać cześć Stwórcy. W sumie 21 wiosek.

Nie mam łodzi, by dopływać do wysp. Nie mam przydzielonego samochodu do pracy. Ale to nie są przeszkody dla mnie, bym nie mógł czynić posługi duszpasterskiej wśród Wiernych. Z tym radzę sobie dość dobrze.

Nawet przygotowałem już i rozpocząłem Program Duchowej Odnowy Parafii przygotowujący do... No wlaśnie! W roku 2008 będzie obchodzony Jubileusz 100-nej Rocznicy ...

... przybycia do Boiken pierwszych Katolickich Misjonarzy. Nadmienić też należy, że Boiken było pierwszą - w Diecezji Wewak - Katolicką Stacją. Z niej wyruszali później Misjonarze na "podbój" Sepiku.

W początkach swej świetności Stacja była bardzo rozbudowana. W czasie wojny zniszczona, lecz później odbudowana na nowo. Była tu duża farma bydła, plantacja kokosowa. Pracowało tu zawsze po kilku Ksieży, Braci, Świeckich Misjonarzy... Ok. 20 lat temu wszystko zaczęło podupadać. W tym czasie "przewinęło" się przez Stację wielu Lokalnych Księży. Co wybudowali Biali Misjonarze - w dużym stopniu ostało się do dziś. Ale od 20-stu lat bez remontów, napraw, odnowień...

W tę rzeczywistość "wszedłem" jako Polak. Sam tu pracuję. Serce mi "krwawi" patrząc na rozpadający się dorobek i wkład byłych Misjonarzy. Nie raz byłem świadkiem łez w oczach Starych Misjonarzy, którzy z żalem poglądali na niszczejące i rozpadające się Stacje, które kiedyś, z takim trudem i pełnym oddaniem zakładali.

Nie chciałbym dopuścić, by Boiken - Matka innych Stacji w Diecezji - podzieliła ich los.

Dobrze by było tu "coś" zrobić! Trochę odnowić, poprawić, zabezpieczyć, wzmocnić... by Stacja ta służyła jeszcze innym misjonarzom, którzy po mnie tu przyjdą, by zbliżać i prowadzić Papuasów do Boga. Ale dla Misjonarza z Polski jest to zadanie niełatwe.

Stąd ten mój LIST - PROŚBA do wszystkich Ludzi Dobrej Woli o pomoc, o - jako Starsi Bracia i Siostry tej samej Matki-Kościoła - wsparcie Młodszych Braci i Siostry w Wierze - Papuasów.

Proszę Was Wszystkich, pomóżcie mi, a raczej nie mnie, tylko tym którym ta Wasza pomoc będzie ofiarowana poprzez moje pośrednictwo.

Już teraz - za wszelkie duchowe i materialne wsparcie - z głębi serca DZIĘKUJĘ i BŁOGOSŁAWIĘ MISYJNYM BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM.

Ks. Krzysztof Morka SAC
C.M. Boiken

P.S. Jeżeli ktoś z Państwa zechciałby wspomóc dzieło Księdza Krzysztofa, to bardzo prosimy o kontakt:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.