Do czego służą karetki w Papui? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jacek Bilik SAC   
niedziela, 08 lipca 2007 22:13

Z życia misjonarzy
Wiele buszowych szpitali dysponuje ambulansami, ale myliłby się ktoś, kto by sądził, że chorzy są w nich najczęstszymi pasażerami. Do czego więc służą?

Najczęściej jest to środek transportu dla pracujących w szpitalu, po to, aby pojechać na targ na zakupy lub do miasta, by odebrać wypłatę. Bardzo często jest to środek transportu dla zmarłych, aby przewieźć ich z kostnicy do wioski, gdzie mają być pochowani.

Kilka miesięcy temu na lotnisko w Wewak przyjechały aż 3 karetki, aby odebrać zwłoki mężczyzny, zmarłego w innej prowincji. Jak stwierdził ...

... jeden z członków rodziny zmarłego: &bdquo, Zmarły będzie mógł sobie wybrać ambulans, którym będzie chciał pojechać do wioski".

Tak tu jest - zmarli znacznie częściej podróżują karetkami niż chorzy.

Jeżeli przyjrzeć się papuaskiej służbie zdrowia, która jest w opłakanym stanie - gdzie można liczyć tylko na najbardziej podstawową pomoc, gdzie brak tych, którzy potrafią określić na co pacjent jest chory, co jest przyczyną choroby i jak można ją leczyć, to czy można się wtedy dziwić, że ludzie często szukają pomocy u tzw. glasmanów, czyli wioskowych szamanów?

Czy można się dziwić, że wielu szuka przyczyn choroby w magii i czarach?

Czy można się dziwić, że pojawiają się tacy szarlatani, którzy na targu w Wewak oferują sok, który leczy wszystkie choroby od kataru i malarii poczynając, a na gruźlicy, trądzie i AIDS kończąc?

Czy można się dziwić, że pojawiają się sekciarscy uzdrowiciele, którzy obiecują uzdrowienie z wszelkich chorób, o ile chory wstąpi do ich Kościoła?

Im gorsza służba zdrowia, tym większe pole do popisu dla różnego rodzaju znachorów, szarlatanów i uzdrowicieli.

Papua Nowa Gwinea ma więc długą drogę do poprawy opieki zdrowotnej, a jak na razie to - daj Boże zdrowie. I trzeba tylko liczyć na Bożą Opatrzność, że w razie potrzeby znajdzie się - choć ta najbardziej niezbędna - pomoc.

Ks. Jacek Bilik SAC