Na śmierć Matki PDF Drukuj Email

Rozważania


?boli?, bardzo boli!!!
bo to przecież
- już w pełni świadome -
?cięcie pępowiny?!

     Nie tej?
     przetaczającej krew, tlen, pokarm?
     - przekazującej życie ciału,
     by go usamodzielnić!
     Lecz tej uczuciowej, ?sercowej??
     jedynej i niepowtarzalnej! 

Dobrze było czuć taką więź? z Matką!
Teraz usamodzielnienie i  w  t y m!

Jak ciężko teraz.
        Kiedyś ta więź niedostrzegana, niedoceniana!
        Jakimż ja byłem głupcem!!!
Dziś to wiem,
gdy zostałem sam! Boli!

Za późno!
        Biję się w piersi! Żałuję!
Cóż czynić mi przychodzi?
        Walczyć!
By Matczyny trud
        nie ?poszedł na marne?.
By ten duch dobroci
        - wyssany z jej mlekiem ?
        przekazać dalej,
        innym! 
   
Ks. Krzysztof Morka SAC