To może się zdarzyć chyba tylko tutaj... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 03 grudnia 2006 18:52

Misjonarze pisząWyczarterowany samolot przywiózł ciało zmarłego ze stolicy do jednej z miejscowości w górach. Pamiętać należy, że do rzadkości należy pochówek poza rodzinna miejscowością.

Duży tłum ludzi zebrał się na lotnisku by powitać zmarłego. Ceremonia powitania zbliżała się ku końcowi, ale niektórym przyszła taka myśl: samolot wyczarterowany, czyli zapłacony. Szansa by bezpłatnie lecieć do stolicy!

Więc sztermem do samolotu! Biedna stewardesa broniąca wejścia została prawie stratowana. W mgnieniu oka pięćdziesięcioparo osobowy ...

... samolot został zapełniony. Bezradność pilotów, interwencja policji. Ludzie zostali siłą wyprowadzeni z samolotu, bo "po dobroci" nie było to możliwe.

Czy można sobie taki incydent wyobrazić? Było to faktem kilka tygodni temu więc nie należy łamać sobie głowy tylko uwierzyć by choć trochę zrozumieć mentalność tych ludzi wśród których pracujemy.

Ks. Krzysztof Morka SAC