O kulcie cargo PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
poniedziałek, 16 stycznia 2006 22:41

Z życia misjonarzy
Jak wielkie jest pragnienie dóbr materialnych. Kult cargo, kult dóbr materialnych jest mocno rozpowszechniony wśród Papuasów.

1. Przed kilku laty przyszedł do ks. Jacka poważny mężczyzna z taką prośbą:
W Wewak, na loterii można wygrać samochód firmy Toyota. Masz tu Ojciec dużą ofiarę i odpraw Mszę św., by Pan Bóg sprawił, abym to ja wygrał ten samochód!
Ks. Jacek tej intencji nie przyjął.

2. Kilka lat temu, gdy ks. Biskup odwiedził mnie w Romie, przyszedł - korzystając z okazji - kandydat do Parlamentu. Było to przed wyborami. Wręczył Biskupowi list i odszedł nie wyjaśniając ...

... zbyt wiele. Później okazało się, że w kopercie była intencja mszalna z ofiarą 50 kina. Intencją zaś było: niech Pan Bóg uczyni, żeby to właśnie on wygrał te wybory.
No i nie wygrał!

3. Dziesięć lat temu w wiosce niedaleko Marui, zmarła starsza kobieta. Co miesiąc odwiedzałem tę wioskę z posługą duszpasterską. Kobieta przychodzłla do kościoła, czasami przychodził także jeden z jej synów. Trzech pozostałych synów nie znałem.
Sami pochowali swoją Matkę. Tydzień później wszyscy przypłynęli na stację w Marui. Wyznali jednomyślnie, że mają przeogromne zmartwienie. Myślałem, że chodzi im o zmarłą Matkę. Tak, chodziło o nią, ale bynajmniej nie o spokój jej duszy. Jeden z jej synów miał sen: widział swoją matkę chodzącą po chałupie z kartonem pełnym pozwijanych banknotów. Później matka wyszła i zniknęła! I karton z pieniędzmi też!

Ich prośb brzmiała: Ojciec, odpraw Mszę św., w intemcji byśmy znalezli to miejsce, w którym nasza matka ukryła ten karton z pieniędzmi!
Odprawiłem, ale za spokój duszy nieboszczki.

Ks. Krzysztof Morka SAC