Październik a sanguma - coś na wesoło PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
sobota, 05 listopada 2005 18:56

Misjonarze pisząPaździernik - miesiąc, w którym Papua w sposób szczególny czci Matkę Bożą poprzez różaniec, procesje wraz z figurką Matki Bożej, nocne czuwanie na modlitwie. Sanguma - czary rzucone przez szamanów ewentualnie trucizna podana osobie w celu wywołania choroby bądź śmierci.

To tak gwoli wyjaśnienia: bardzo krótkiego, bowiem jak mówią filozofowie - grunt to zdefiniować pojęcia.

Historia wydarzyła się wieczorem w jednej z wiosek parafii Boram. Mieszkańcy postanowili, że w miesiącu październiku figurka Matki Bożej odwiedzi wszystkie rodziny katolickie. Po południu w procesji wraz z figurką, parafianie udali się do jednego z domów. Mama 4 dzieci płacząc, wręcz zawodząc, powiedziała, że nie przyjmie Matki Bożej. Nie przyjmie bo źle się czuje, jest słaba a tak wogóle to ktoś rzucił na nią sangumę (otruł ją) i musi ...

... iść w busz by znaleźć antidotum. Inaczej umrze. Ojciec rodziny wraz z dziećmi powiedział, że oni zaopiekują się figurką i wszystko jest już gotowe do modlitwy. Owa kobieta była również obecna , na modlitwie różańcowej. Jedna z parafianek zauważyła, że rzeczywiście jest słaba, jakby nie kontaktowała, płakała po cichu - myśli: to musi być sanguma. Ale żeby być pewną postanowiła sprawdzić.

Jak??? I tu płakałem ze śmiechu jak dowiedziałem się o tym. Otóż, by sprawdzić według tradycji papuaskiej, czy ktoś ma sangumę czy nie, należy wziąć , igłę, pinezkę lub szpilkę, bądź coś ostrego i ukłuć podejrzaną osobę. Jak nie ma reakcji - sanguma jak nic. Jeśli osoba poczuje ból i zareaguje - wszystko w porządku. Tak też zrobiła owa parafianka. Wyciągnęła z torby szpilkę i zatopiła pół długości szpilki w pewną część ciała "osoby podejrzanej". Reakcja - ludzie do dziś pamiętają krzyk osoby "chorej", która ze szpilką wbitą w... wybiegła z domu. Znak - jest zdrowa.

Taka jest wiara większości Papuasów: eklektyczna, pomieszane wierzenia przodków z wiarą chrześcijańską. Ale tak myślę sobie czasami, że najważniejsze jest to, że kochają Boga.

Ks. Paweł Kotecki SAC