Szacunek dla zmarłych PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
wtorek, 01 listopada 2005 09:10

CiekawostkiPapuasi mają swoje obrządki chowania zmarłych, dlatego często nawet na pogrzeb katolika nie wołają księdza, a nawet jak ksiądz przyjdzie, to po jego odejściu odprawią swoje obrzędy. I to choćby mieli zmarłego odkopać. Dlatego po Mszy św. szliśmy tylko do grobu, a ja odchodziłem zanim zasypali trumnę. I tak muszą swoje odprawić.

***
Miałem kiedyś w Wewak niezwykły pogrzeb ?, jednocześnie 49 osób (48 dzieci i jeden dorosły). Zwłoki tylu osób zgromadzono przez 4 lata w szpitalu, który jest w naszej parafii. Rodziny nie zgłosiły się mimo kilkakrotnych ogłoszeń szpitala - prawdopodobnie nie spodziewały się korzyści materialnych. Jak oni zmieścili tyle ciał w lodówce ? doprawdy trudno ...

... sobie wyobrazić, bo jest tylko 10 komór. Papuasi nieraz przez kilka tygodni przechowują zwłoki ? dopóki nie zawiadomią całej rodziny i wszyscy się nie zjadą.

W Wewak nie ma cmentarza komunalnego. Papuasi zawsze zabierają zmarłych do wioski. Ale w końcu w szpitalu ktoś stwierdził, że wreszcie tych zmarłych trzeba pochować. Kupili kawałek ziemi w jednej z wiosek na terenie naszej parafii i tam wszystkich pochowali. Kiedy dzwonili do mnie w sprawie pogrzebu, myślałem, że źle zrozumiałem liczbę, że mówią nie o 40, ale o 14 osobach. Na miejscu dopiero okazało się, że jest ich 49.

Towarzyszące mi Siostry Misjonarki Miłości opowiadały, że w stolicy przez 16 lat leżały nieodebrane, czyli niepochowane, zwłoki.

***
Niektórych helikopterami obwożą, żeby zmarły te wszystkie tereny zobaczył po raz ostatni. Wcześniej nie mieli 10 kina, żeby chorego zawieźć do szpitala czy kupić lekarstwa, natomiast później potrafili znaleźć tysiąc czy nawet półtora tysiąca kina, żeby wyprawić huczny pogrzeb.

Ks. Krzysztof Morka SAC