Ks. Darek na wyspiarskiej parafii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Krzysztof Morka SAC   
niedziela, 06 marca 2005 19:50

Misjonarze pisząOd niedawna objęliśmy, a właściwie przejęliśmy od lokalnych księży, nową parafię - można ją nazwać "wyspiarską", gdyż jej teren to wyspa Kairiru i okoliczne wyspy na Morzu Bismarcka. Posługę podjął ks. Dariusz Woźniak SAC.

Całe szczęście, że oznacza się on ogromnymi zdolnościami radzenia sobie w najtrudniejszych warunkach. Nie ma domu dla misjonarza. Ksiądz mieszka na farmie odległej ok. ? godz. marszu od terenu stacji misyjnej, którą musi praktycznie od podstaw budować. Ma do obsługi 11 wysp na pełnym morzu, a do dyspozycji małą łódź motorową. Tę stację w latach 80-tych obsługiwali polscy werbiści i dla polskiego misjonarza rodacy wybudowali w stoczni gdyńskiej mały stateczek. Został ochrzczony "Black Madonna" ("Czarna Madonna"). Kiedy polski ksiądz ...

... ze względów zdrowotnych musiał wrócić do kraju, parafię i stateczek, przejął kler lokalny. Niestety, nowi gospodarze nie myśleli o remontach bieżących stateczku. Dopóki pływał  - korzystali z niego. Kiedy popsuł się po prostu go odstawili.

Stateczek można jeszcze wyremontować, ale to wymaga nakładów finansowych znacznie przekraczających nasze możliwości. Nawet okienka trzeba wymienić. Pozrywane są linki sterownicze. Zużyte są niektóre części silnika &ndash, trzeba je wymienić. Trzeba też zapewnić balast &ndash, potrzeba ok. pół tony kulek ołowianych, by zapewnić stabilność. Potrzebne są odpowiednie urządzenia nawigacyjne, łącznie, z wymaganym urzędowo radiem do podawania pozycji i sygnalizowania w razie niebezpieczeństwa, o które na pełnym morzu nie trudno.

Przy dobrej pogodzie do kilku najbliższych wysp da się dopłynąć łodzią z silnikiem, ale niech tylko nastąpi załamanie pogody. Najdalsza wyspa jest w odległości ok. 200 km od stacji.
Potrzebny jest naprawdę sprawny stateczek, by dotrzeć do ludzi na tych wyspach. A i bezpieczeństwo misjonarza nie jest bez znaczenia.

Toteż w imieniu pallotyńskich misjonarzy w Papui Nowej Gwinei proszę o pomoc w wyremontowaniu polskiego stateczku misyjnego, o pomoc dla ks. Darka.

Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim, którzy do tej pory nas wspierali i wspierają swoja modlitwą i ofiarą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu łask Bożych.

Ks. Krzysztof Morka SAC