Misje Pallotyńskie - PNG
Polskie spotkanie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 06 marca 2011 20:32

Stało się już "wiekową tradycją", że po Świętach Bożego Narodzenia, kiedy to już wszyscy wrócą z buszu do swoich "pokoi" w mieście Wewak, spotykamy się razem na wspólnej wigilii.

Przed 8 laty, kiedy po raz pierwszy w niej uczestniczyłem bylł nas w porywach do 20 osób, o ile pamięć mnie nie myli (masło i cholesterol robią swoje:)). W tym roku było nas zaledwie 7. Część z misjonarzy wyjechała z Papui po "nastu", czy też więcej latach pobytu ze wzgledów zdrowotnych, bądź też zostali oddelegowani do pracy w Polsce czy innych krajach na całym świecie.

Tydzień wcześniej odbyła się polska wigilia, na którą zaproszeni zostali wszyscy Polacy pracujący w Papui Nowej Gwinei. Spotkanie odbyło się w sąsiedniej prowincji Madang, na które to zjechało ponad 50 rodaków. 

Więcej…
 
Nowy rok szkolny PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Paweł Kotecki SAC   
niedziela, 06 marca 2011 20:43

Kiedy w Polsce zaczynają się ferie zimowe, tutaj w Papui, rozpoczyna się nowy rok szkolny. Dziwne, no nie???? Ale czemu się dziwić, skoro ten kraj leży na drugiej półlkuli i można by powiedzieć, że stoi na glowie :)

System szkolnictwa nie jest zbyt skomplikowany: szkoła podstawowa to klasy od 1-8, szkoła średnia to klasy 9 -12.

Potem to już albo studia, albo przyuczenie do zawodu, albo college. Niestety, od pierwszej klasy aż po ostatni szczebel zdobywania wiedzy rodzice dzieci i młodzieży muszą płacić czesne za szkołę. Z pozoru nie są to duże kwoty, ale niestety ludzie żyjący w Papui nie mają stałych dochodów, rodziny są wielodzietne i często ze względów finansowych nie mogą zostać uczniami/studentami jakby sobie tego życzyli.

Więcej…
 
Wreszcie stanął dom PDF Drukuj Email
Wpisany przez Budowniczowie   
sobota, 11 czerwca 2011 08:41

Dnia 31 Maja 2011. Po 18 roboczych tygodniach udało nam się zakończyć budowę domu na stacji w parafii Roma, gdzie swą posługę pełnił Ks. Jacek Bilik SAC.

Zaczęło się niepozornie od zainicjowania przez proboszcza akcji zbiórki funduszy na budowę nowej plebani zwanej po naszemu ?domem ojca?. Dobre dwa lata organizowania i zbierania funduszy zaowocowały kapitałem wyjściowym, pozwalającym rozpocząć budowę. Trzeba tu dodaj jednocześnie, że jak do tej pory w całej historii naszej diecezji jest to pierwszy taki przypadek, kiedy plebania powstaje mocą i sumptem parafian i proboszcza tylko.

Więcej…
 
Pomoc misjonarzom w PNG PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Jan Siwiec SAC   
piątek, 18 marca 2011 20:04

InformacjeTrzęsienie ziemi i tsunami, które nawiedziło Japonię dotarło również do Papui Nowej Gwinei. Zalało błotem naszą stację misyjną w Boram (Wewak). Misjonarzom nic się nie stało, są tylko znaczne szkody materialne.

Prosimy zatem o szczególną modlitwę, o siłę dla misjonarzy i Papuasów przy uporządkowaniu zniszczeń.
Sytuacja ta pociągnie za sobą znaczne wydatki, gdyż zniszczone zostały samochody, wyposażenie domu i kaplicy, a także częściowo niedawno wyremontowanego kościoła. Prosimy zatem o ewentualne wsparcie materialne, za które już teraz serdecznie dziękujemy.

Zainteresowanych pomocą dla naszych Współbraci informujemy, iż zostało utworzone konto, na które można wpłacać ofiary na ten cel.

Nr konta PL  36 1240 1213 1111 0010 3859 9551  z dopiskiem Tsunami

Sekretariat Misyjny Księży Pallotynów Prowincji Zwiastowania Pańskiego

 
Co widział 'Jasiu' sto lat temu w Papui - opowieść druga PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. SAC WD   
piątek, 12 sierpnia 2011 12:13

By rodzina i wieś miały co jeść trzeba by coś posadzić - czyli zrobić "ogród", lub coś upolować. Nie ma o czym gadać gdy są traktory, maszyna i narzędzia. Zupełnie inna historia, gdy do dyspozycji jest tylko ogień, kamienna siekiera i jakiś patyk.

Tu dodam tylko, że las tropikalny w zasadzie się nie pali. Jest zbyt wilgotny. Aby ściąć choćby drzewo, to nie wystarczy walić w nie kamienną siekierą. Zupełnie nieskuteczne.

Takie drzewo obłupuje się najpierw z kory, poczym odpowiednio się je opala i później również odpowiednio - obtłukuje, i tak aż do oczekiwanego skutku. Później pora na następne i następne, aż padnie kawałek dżungli. Łatwo powiedzieć gdy sprawa z uschniętym, czy spróchniałym, ale ze zdrowym i wybujałym zaczyna prawdziwa "zabawa".

 

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 5 z 10